coś na sen?
Zwinięta w kłębek próbuję zasnąć
lecz sen nie nadchodzi.
Błądzę dłońmi po chłodnej pościeli
pieczołowicie sprawdzam każdy zakamarek
zgięcie
załamanie
tak do świtu
z nadzieją że znajdę
choć odrobinę Twojego ciepła
lecz sen nie nadchodzi.
Błądzę dłońmi po chłodnej pościeli
pieczołowicie sprawdzam każdy zakamarek
zgięcie
załamanie
tak do świtu
z nadzieją że znajdę
choć odrobinę Twojego ciepła

