Re: do ślubnych już forumek
Mialam 2 wesela, w swoim zyciu, wiec na drugim nie popelnialam już bledow z pierwszego.
Co bym zmienila na pierwszym:
1. Wiecej wina- posluchalam się glupio wlascicieli hotelu i rodziny mojego pierwszego meza, ze na weselu to się tylko wodke pije, a wino prawie nie schodzi, wiec, żeby kupic malo. Nieprawda! Moja rodzina pije wlasciwie tylko wino i zabraklo go stanowczo za szybko!
2. wymoglabym na Dju, żeby gral to co naprawde chce, a nie to co jemu wydaje się ze 'chwyci'. Dalam facetowi liste piosenek, która kompletnie zignorowal, a ja nie mialam glowy żeby mu przypominac, ze umawialismy się inaczej. Nie było zle- ludzie się bawili, ale to nie było to.
A na drugim, to tylko jedno- nie kupilabym sukni z trenem- pieknie się w niej wyglada, kiedy tren jest puszczony luzem, ale wlasciwie 90% imprezy tren był podpiety, co jak pozniej zobaczylam na zdjeciach wygladalo tak sobie.
I tyle!
Mezatko- gratuluje dzidziusia! My tez się spodziewamy :-))
0
0