No, dziękuję uprzejmie za obśmianie tematu :(
Przywykłam do jednostek ludzkich, szalonych cudaków, którzy działają od garnituru, przez wdzianko śmieciarza, do casual luzaka.
Najbardziej przypadł mi do gust tajemniczy informatyk, o stylu hipstera. Za dużo zażywa i paraliżuje go moja obecność...
Dobrze już. Zacznę szkolić okoliczne sójki do osrywania ... Kolorystycznie są akuratne.
Ps
Dziękuję, że mogłam popłakać na trzęsącym się od śmiechu ramieniu ... @#$%&
Gracias i bon jovi
0
1