duży rozmiar
tak sobie dzisiaj rozpaczam... mam rozmiar 42 (chyba ciagle?), w biuscie 85D - bylam wczoraj mierzyc suknie, niestety nie bylo mojego rozmiaru, wiec wciskalam sie w mniejsze numery gorsetow, zeby znalezc dobry fason. Biust "wypietrzal" mi sie pod brode i generalnie nie byl to najladniejszy widok. I tak sobie dzisiaj mysle, czy przy "wiekszych" rozmiarach powinno sie wogole myslec o gorsetach? czy lepiej o jakiejs nieobciskajacej bluzeczce, czy gorsety (ktore maja przeciez swoja grubosc) nie za bardzo eksponuja rozmiar, jeszcze go powiekszajac...? Nie chodzi mi o ubranie sie w zaslaniajacy luzny "worek" ale cos lekkiego, nieobciskajacego.... hmmmm.... czy ktoras z Was ma podobne przemyslenia? albo moze juz przez to przeszla? i wygrala? :o)
moze...?
Jeziorko :)
moze...?
Jeziorko :)



