Re: dygam
Witam. Przed ślubem miałam ten sam problem;) Wystarczyło, że usłyszałam np piosenkę Cudownych rodziców mam, a zalewałam się łzami;) Nie wyobrażałam sobie błogosławieństwa, przysięgi i podziękowań dla rodziców. Jednak w TYM dniu trzymałam się naprawdę dobrze, byłam tak podekscytowana że nawet nie myślałam o płaczu;) Chociaż i tak były "słabe momenty"... 1 na błogosławieństwie,ale to tylko łezka poleciała jak tata podszedł mnie ucałować (spojżał takim wzrokiem, że się rozkleiłam na moment), 2 przy zakładaniu obrączek - właściwie to mówiłam do kiędza bo gdybym spojżała na męża to napewno bym ryczała i 3 przy podziękowaniu dla rodziców, kiedy tańczyłam z tatą i widziałam jak bardzo się spina żeby nie płakać.
Dziś kiedy oglądam zdjęcia i film z naszego wesela znacznie częściej się wzruszam (i nie jest to juz 1 łezka;))
Życzę dużo szczęścia,wewnętrznej siły i spokoju!!!!!!!!!!
0
0