fibi - opinia
Niestety dwukrotnie zepsuł się autokar.Najdłuższa podróż jaką kiedykolwiek przeżyłam.Autokar zastępczy masakra jakiś dla liliputów .Pani pilot miała do nas stosunek olewający, cos w stylu "muszę z wami jechać ale mi sie to nie podoba więc sie odwalcie ".

