Re: glupi temat- intercyza
Jest jeszcze możliwość, żeby małżonkowie mieli taki taki wprowadzony niedawno ustrój majątkowy. To jest coś pośredniego między całkowitą rozdzielnością, a wspólnotą majątkową. Wcześniej wprowadziłam cię w błąd, że czegoś takiego nie ma, ale mi się właśnie przypomniało.
Niewiele o nim wiadomo, czy się sprawdza, bo jest w naszym kodeksie od niedawna:
Rozdzielność z wyrównaniem – najlepszy ustrój dla przedsiębiorców
Rozdzielność majątkowa małżeńska z wyrównaniem dorobków
Rozdzielność majątkowa małżeńska z wyrównaniem dorobków jest znakomitym ustrojem dla przedsiębiorców. Stanowi udany kompromis między ochroną rodziny a swobodą i przejrzystością obrotu gospodarczego.
Wspólnota zysków lub podział dorobku
Nowelą z 17 czerwca 2004 r. wprowadzono do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.) nieznany dotąd na gruncie prawa polskiego ustrój rozdzielności majątkowej z rozliczeniem dorobków. Ustrój ten, chyba najpełniej dostosowany do zasad gospodarki rynkowej, chciano nawet podnieść do rangi ustroju ustawowego. Ostatecznie pozostał jednak ustrojem umownym. Nie osłabia to jednak wagi zmiany znacząco wpływającej na poszerzenie swobody małżonków w zakresie kształtowania ich praw majątkowych.
Rozdzielność majątkowa z wyrównaniem dorobków określana jest także jako wspólnota zysków lub podział dorobku. Z założenia ma ona na celu zabezpieczenie interesów niepracującego małżonka przez zagwarantowanie mu udziału w przyroście majątku powstałego w trakcie małżeństwa. Jednocześnie ustrój ten zapewnia pewność i swobodę obrotu prawnego i gospodarczego z pełną jasnością w zakresie odpowiedzialności za długi zaciągnięte w trakcie związku przez jednego z małżonków. Można zatem śmiało powiedzieć, że atrakcyjność rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobków polega na tym, że godzi wymagania nowoczesnego obrotu prawnogospodarczego z ochroną rodziny. Trzeba jednak pamiętać, że ustrój ten nie jest pozbawiony wad. W szczególności nie rozstrzyga zagadnienia równoczesnej śmierci małżonków. To zaś istotnie osłabia pozycję spadkobierców niepracującego małżonka. Nie dochodzi wówczas do podziału dorobku. Spadkobiercy dziedziczą, tak jakby małżonków obowiązywał ustrój rozdzielności majątkowej. W efekcie udział w masie spadkowej spadkobierców aktywnego gospodarczo męża lub żony ulega znacznemu podwyższeniu kosztem interesów spadkowych spadkobierców drugiego. Również w trakcie małżeństwa ustrój ten zachowuje cechy jedynie formalnoprawnego uprawnienia w małżeństwach o tradycyjnym podziale ról. Wprawdzie małżonek zajmujący się wychowaniem dzieci i prowadzeniem domu ma zagwarantowany udział w majątku zgromadzonym przez współmałżonka, ale nie mając żadnego wpływu na majątkowe decyzje, nie może skutecznie przeciwstawić się rozporządzeniom niekorzystnym zarówno z punktu widzenia rodziny, jak i swoich przyszłych interesów (po ewentualnym ustaniu wspólnoty zysków). Czysto teoretyczną możliwością pozostaje prawo żądania uznania rozporządzenia majątkiem z pokrzywdzeniem współmałżonka za czynność bezskuteczną (skarga paulińska). Wynika to z tego, że prawo to, mając charakter uniwersalny, z natury rzeczy nie uwzględnia szczególnych małżeńskich więzów. W praktyce czyni je więc mało skutecznym. W efekcie to małżonek aktywny gospodarczo decyduje, czy w ogóle powstanie majątek podlegający wyrównaniu i w jakim zakresie. Godny rozważenia zatem jest postulat wzmocnienia pozycji słabszego ekonomicznie małżonka przez wprowadzenie ograniczeń swobody rozporządzania majątkiem przez małżonka aktywnego gospodarczo.
WAŻNE
Rozdzielność majątkowa z wyrównaniem dorobków może zastąpić ustawowy ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej tylko przez umowę zawartą w formie aktu notarialnego. Intercyzę taką można zawrzeć i przed ślubem, i po ślubie.
Co to jest
Generalnie rzecz biorąc, istota wspólności zysków sprowadza się do dwóch elementów:
1) rozdzielności majątkowej oraz
2) wspólności dorobku rozumianej jako wzrost wartości majątku po zawarciu umowy majątkowej (art. 513 par. 1 k.r.o.).
Pomiędzy wyszczególnionymi elementami istnieje łatwa do uchwycenia granica. Jest nią w zasadzie moment ustania małżeństwa. Do tego czasu małżonków obowiązuje ustrój rozdzielności majątkowej. Stąd też odesłanie w przepisie art. 512 k.r.o. do przepisów o rozdzielności majątkowej. To, co stanowi novum, ujawnia się z chwilą ustania rozdzielności majątkowej. Od tego momentu małżonek, którego dorobek jest mniejszy, może żądać wyrównania dorobków przez zapłatę lub przeniesienie prawa (art. 514 par. 1 k.r.o.). Widać z tego, że rozdzielność z wyrównaniem nie ogranicza swobody małżonków w podejmowaniu decyzji majątkowych. Ma to szczególne znaczenie w zakresie prowadzenia przedsiębiorstwa przez jednego z małżonków. Z drugiej strony rozdzielność majątkowa z wyrównaniem dorobków z założenia zapewnia słabszemu ekonomicznie sprawiedliwy podział przyrostu wartości majątku osobistego współmałżonka, czyli tego, czego się dorobił w trakcie związku (dorobek małżeństwa).
5 kroków - jak wprowadzić rozdzielność majątkową
1) Skoro prowadzisz firmę, zastanów się, czy chcesz rozdzielności majątkowej w małżeństwie.
2) Jeśli chcesz, możesz podpisać intercyzę przed lub po ślubie.
3) Jeśli cenisz sprawiedliwość, wybierz rozdzielność z wyrównaniem dorobków.
4) Spisz startowy majątek swój i współmałżonka.
5) Podpiszcie umowę w formie aktu notarialnego.
Co pominąć, co doliczyć
Praktycznych wskazówek w zakresie sposobu obliczania dorobków małżonków dostarcza przepis art. 513 k.r.o. W praktyce bowiem podział (wyrównanie) dorobków może nie obejmować pełnego wzrostu wartości majątków małżonków po zawarciu umowy majątkowej. Decydująca dla zakresu wyrównywania dorobków jest wola małżonków wyrażona w umowie majątkowej, choć niewykluczony jest pełny podział, obejmujący cały dorobek bez wyłączeń. W razie braku zastrzeżeń małżonków znajdują zastosowanie przepisy kodeksu rodzinnego. Na ich podstawie przy obliczaniu dorobków pomija się z jednej strony przedmioty nabyte przed zawarciem umowy majątkowej oraz określone prawa majątkowe o ściśle osobistym charakterze. Z drugiej strony dolicza się pewne wartości świadczeń, usług i nakładów, mimo że nie wzbogacają one faktycznie majątku małżonka w chwili ustania małżeństwa.
Doliczenie darowizn, usług i nakładów określonych w art. 513 par. 2 k.r.o. zwiększa wartość dorobku. Pominięcie natomiast określonych praw i przedmiotów majątkowych oznacza ich nieuwzględnienie, tak jakby ich nie było.
Jeżeli umowa majątkowa nie stanowi inaczej, przy obliczaniu dorobków - poza przedmiotami majątkowymi nabytymi przed zawarciem umowy majątkowej - pomija się:
a) przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę,
b) prawa niezbywalne, które mogą przysługiwać tylko jednej osobie,
c) przedmioty uzyskane z tytułu odszkodowania za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia, albo z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę za wyjątkiem renty należnej poszkodowanemu małżonkowi z powodu całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej albo z powodu zwiększenia się jego potrzeb lub zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość
d) wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za pracę lub z tytułu innej działalności zarobkowej,
e) prawa autorskie i prawa pokrewne, prawa własności przemysłowej oraz inne prawa twórcy,
f) przedmioty nabyte w zamian za przedmioty i prawa z pkt a) - e).
Jeżeli małżonkowie w umowie majątkowej nie postanowią inaczej, do wartości dorobku dolicza się wartość:
a) darowizn dokonanych przez jednego z małżonków, z wyłączeniem darowizn na rzecz wspólnych zstępnych małżonków oraz drobnych zwyczajowo przyjętych darowizn na rzecz innych osób,
b) usług świadczonych osobiście przez jednego z małżonków na rzecz majątku drugiego małżonka,
c) nakładów i wydatków na majątek jednego małżonka z majątku drugiego małżonka.
Przewidziane w art. 513 par. 2 pkt 1 k.r.o. doliczanie darowizn, podobnie jak i w przypadku osobistych usług oraz nakładów i wydatków, ma charakter względny. O ile więc strony umowy majątkowej nie postanowią inaczej, pojęciu darowizny należy nadać znaczenie szerokie, nie tylko wynikające z umowy darowizny uregulowanej w art. 888 - 902 kodeksu cywilnego, ale także należy brać tu pod uwagę wszelkie nieodpłatne przysporzenia, np. wypłaty na rzecz małżonka z rachunku bankowego spadkodawcy na podstawie pozostawionej przez niego dyspozycji bankowej przewidzianej w art. 57 ust. 1 pkt 2 prawa bankowego, co może mieć w szczególności miejsce w razie wyrównywania dorobków pomiędzy spadkobiercami małżonka a małżonkiem pozostałym przy życiu.
Obowiązek doliczenia darowizny nie został ograniczony żadnym terminem. Oznacza to, że każda darowizna - z wyłączeniem dokonanych na rzecz wspólnych dzieci czy wnuków oraz drobnych, zwyczajowo przyjętych - poczyniona w czasie rozdzielności majątkowej podlega doliczeniu. Bez znaczenia dla oceny, czy darowizna podlega doliczeniu, pozostają takie okoliczności jak: zniszczenie lub zużycie przedmiotu darowizny, miejsce jego położenia, wykonanie darowizny po śmierci małżonka.
Wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, a według cen z chwili wyrównania dorobków.
Jeżeli małżonek rozdysponował cały swój majątek, to wartość darowizn będzie wchodziła do jego dorobku. Widać zatem wyraźnie ochronną funkcję doliczania darowizn.
WAŻNE
Godne polecenia jest zawarcie w intercyzie spisu składników majątkowych każdego z małżonków według stanu na moment zawarcia tej umowy. Taki bilans otwarcia powinien wykluczyć ewentualne przyszłe spory. Można bowiem założyć, że małżonek zobowiązany do wyrównania dorobków będzie skłonny wykazywać, że wartość jego majątku była wyższa od rzeczywistej i obowiązek wyrównania jest mniejszy.
Dorobek brutto czy netto
Według art. 513 par. 3 k.r.o. dorobek oblicza się według stanu majątku z chwili ustania rozdzielności majątkowej i według cen z chwili rozliczenia. Konieczne jest zatem ustalenie znaczenia pojęcia majątku. A nie jest to termin jednoznaczny. W ujęciu wąskim oznacza jedynie aktywa. W szerokim obejmuje również pasywa. Odwołanie się do realnego wzrostu wartości oraz ogólnie do stanu, bez sprecyzowania, czy chodzi o stan czynny, czy bierny, wskazuje, że w kodeksie mamy do czynienia z majątkiem w znaczeniu szerokim. W konsekwencji pasywa obciążające majątek czynny małżonka zmniejszają wartość dorobku, a tym samym i obowiązek wyrównawczy określony w art. 513 k.r.o. Obliczanie zatem wzrostu wartości majątku dokonuje się przez porównanie stanu końcowego tego majątku z początkowym i odejmując obciążające małżonka w momencie ustania ustroju długi. Jest to więc ustalenie przyrostu wartości majątku netto.
Kiedy dochodzić wyrównania
Na podstawie art. 514 par. 1 k.r.o. po ustaniu rozdzielności majątkowej małżonek, którego dorobek jest mniejszy niż dorobek drugiego małżonka, może żądać wyrównania dorobków. Cechy tego ustroju ujawniają się bowiem dopiero z chwilą ustania rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobku. A więc z chwilą:
1) ustania małżeństwa (rozwód, unieważnienie małżeństwa),
2) zmiany umowy majątkowej z rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobku na zwykłą rozdzielność majątkową,
3) ustanowienia przymusowej rozdzielności, czy to z mocy prawa, czy na skutek prawomocnego orzeczenia sądu (np. w razie ubezwłasnowolnienia małżonka, ogłoszenia jego upadłości, orzeczenia przez sąd separacji).
Obowiązek wyrównania aktualizuje się dopiero z chwilą zgłoszenia stosownego żądania. Z chwilą ustania rozdzielności małżonek słabszy ekonomicznie, który np. zajmował się domem i wychowaniem dzieci, został wyposażony w prawo żądania wyrównania różnicy w przyroście wartości majątków. Uprawnienie to może realizować na dwa sposoby - przez zapłatę albo przez żądanie przeniesienia prawa.
Wyrównanie dorobków
Bez względu na przyjęty sposób rozliczeń przesłankami skutecznego żądania są:
1) ustanie rozdzielności majątkowej,
2) różnica w dorobkach małżonków, przy czym dorobek żądającego wyrównania jest mniejszy od dorobku współmałżonka.
Ponieważ mamy do czynieniem z żądaniem zapłaty lub przeniesienia prawa, to odpowiada ono pojęciu roszczenia majątkowego w rozumieniu art. 117 par. 1 kodeksu cywilnego. A jako takie ulega na przedawnieniu po upływie dziesięciu lat od chwili ustania rozdzielności majątkowej (art. 118 k.c.).
Z treści żądania wynika, że ustawa z chwilą ustania rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobku nie gwarantuje małżonkom udziału o charakterze rzeczowym w przyroście majątku. Zamiast tego mamy do czynienia z wierzytelnością. Taki charakter obowiązku wyrównania dorobku sprawia, że z chwilą ustania ustroju majątkowego nie powstaje on z mocy prawa i co za tym idzie - drugi małżonek z tą chwilą nie staje się współwłaścicielem udziału w zgromadzonym majątku pierwszego. Jest on tylko wierzycielem, nie współwłaścicielem w dorobku, więc z natury rzeczy jego pozycja jest słabsza. Można zatem obrazowo powiedzieć, że małżonkowi słabszemu ekonomicznie np. z chwilą rozwodu nic się automatycznie nie należy. Musi on żądać swoistej rekompensaty za lata pracy na rzecz gospodarstwa domowego. Zatem z małżonka nieaktywnego musi przejść transformację w małżonka aktywnego. To zaś w praktyce, po wielu latach odmiennej roli, może być istotną barierą w dochodzeniu praw.
WAŻNE
Art. 514 par. 1 k.r.o. przewiduje dwa tryby wyrównania dorobków - sądowy i umowny. Z natury rzeczy tryb sądowy zastrzeżony jest w sytuacji sporu między małżonkami, co do samej potrzeby wyrównania dorobku, ustalenia jego wartości, zakresu i rodzaju wyrównania. W tym ostatnim przypadku mieści się także spór o ewentualne zmniejszenie obowiązku wyrównania dorobków.
Zmniejszenie obowiązku
Przepis art. 514 par. 2 k.r.o. przewiduje możliwość zmniejszenia obowiązku wyrównania dorobku. Nie precyzuje jednak przesłanek skorzystania z tego uprawnienia, odsyłając ogólnie do "ważnych przyczyn". W uzasadnieniu do projektu zmian przepisów k.r.o. wskazano na naganną postawę jednego z małżonków, który z zawinionych przez siebie przyczyn nie wykorzystywał swoich możliwości zarobkowych, trwonił majątek itp. Wydaje się jednak, że ważną przyczyną uzasadniającą zmniejszenie obowiązku wyrównania dorobku jest nie tylko naganne, sprzeczne z interesem rodziny postępowanie małżonka, którego dorobek jest mniejszy. Żądać zmniejszenia obowiązku może bowiem i żona, i mąż, a więc także, czy raczej przede wszystkim ten, którego dorobek jest większy. W związku z tym zwraca się słusznie uwagę na zawodową aktywność kobiet, przy jednoczesnym wychowywaniu dzieci i zajmowaniu się domem. Przykład ten z powodzeniem można zakwalifikować - na wniosek żony - jako "ważny powód" zmniejszenia obowiązku wyrównania dorobku. Jak bowiem zauważa się "praca w domu nie materializuje się zwykle w sposób wymierny w składnikach majątku wspólnego. Nie ma przy tym innych podstaw do uwzględnienia takiej pracy podczas wyrównywania dorobków". Pamiętać jednak należy, że z woli małżonków, wyrażonej w umowie majątkowej, wychowywanie dzieci i obowiązki domowe mogą być wprost pominięte przy obliczaniu dorobków (por. art. 513 par. 2 k.r.o.).
Dlatego skonkretyzowanie przez sądową praktykę ważnych przyczyn rozumianych jako klauzula generalna wymaga czasu. Na razie trzeba założyć, że celem wzajemnych rozliczeń jest sprawiedliwy podział w konkretnej sprawie. Sąd bierze więc pod uwagę m.in. dobro dzieci, a także zadłużenie mające związek ze wspólnością małżeńską i m.in. stan zdrowia mniej zasobnego małżonka.
Nierówny dostęp do sądu
Treścią roszczenia o wyrównanie dorobku jest żądanie zapłaty lub przeniesienie prawa. Są to z natury rzeczy żądania charakterystyczne dla procesu, w którym mamy dwie przeciwstawne sobie strony - powoda, który żąda oraz pozwanego, przeciwko któremu jest skierowane roszczenie. Naturalną więc konsekwencją treści powództwa o wyrównanie dorobków było przyjęcie procesu jako drogi wiodącej do wyrównania dorobków. W efekcie przepis art. 514 par. 1 k.r.o. legitymację czynną (rolę powoda) przyznaje temu małżonkowi, którego dorobek jest mniejszy. Takie rozwiązanie wywołuje zastrzeżenia co do zgodności z konstytucją, choć jest ono zgodne z regułami procesu. Pozew jest skierowany przeciwko temu, który ma świadczyć. Świadczący zatem nie może być powodem, tak jak dłużnik musi być pozwanym, a nie powodem. Trudno jednak dostrzec racje przemawiające za zasadnością pozbawienia prawa do sądu małżonka, którego dorobek jest większy. On także może być żywotnie zainteresowany jak najszybszym wyrównaniem dorobku, tak by dokonując rozliczeń usunąć niepewność prawną i ekonomiczną, która może trwać przez cały okres przedawnienia roszczeń współmałżonka lub byłego małżonka - w zależności od przyczyny ustania ustroju. Można zatem postawić pytanie: co w sytuacji, gdy sporem małżonków objęty jest problem, który z nich dorobił się większego majątku? Kwestia ta podlega ustaleniom sądu i może być czasem trudna do wykazania na początku procesu. Wprawdzie brak legitymacji małżonka, którego dorobek jest większy, nie zamyka mu drogi do wszczęcia i prowadzenia postępowania, ponieważ pozew przez niego złożony nie podlega odrzuceniu, a oddaleniu po merytorycznym rozpoznaniu sprawy, ale rodzi się pytanie, dlaczego. Czy jest to zachęta do celowego obniżania swego dorobku, tak by uzyskując legitymację czynną pozbawić tym samym drugiej strony prawa do wyrównania? Z pewnością nie takie były intencje ustawodawcy.
W istocie podział
Wyrównanie dorobku jest w istocie jego podziałem. Nieuchronnie zatem przychodzi na myśl analogia do podziału majątku w trybie postępowania nieprocesowego. O ile w sprawie o podział majątku podziałowi podlega majątek wspólny, to w sprawie o wyrównanie dorobków chodzi o sprawiedliwy podział zysków. Przyjęcie za podstawę rozliczeń drogę postępowania nieprocesowego otwierałoby małżonkom w równym stopniu dostęp do sądu, gdyż każdy z nich - bez względu na wartość własnego dorobku - mógłby zainicjować sądowe postępowanie. Tryb nieprocesu umożliwiałby również uczestnictwo wierzycieli małżonków, dla których nie jest obojętny ani sposób, ani zasady dokonanych rozliczeń pomiędzy małżonkami, a w szczególności, komu przypadnie przedmiot, z którego mogliby żądać zaspokojenia swych roszczeń.
W razie śmierci
Potrzeba wyrównania dorobków aktualizuje się z chwilą ustania rozdzielności majątkowej, a więc m.in. z momentem zgonu jednego z małżonków. Stąd konieczność uregulowania kwestii wyrównania dorobków po śmierci małżonka. Następuje ono pomiędzy spadkobiercami zmarłego a małżonkiem pozostałym przy życiu.
Przepis art. 515 k.r.o. różnicuje dwie sytuacje w zależności od tego, czy przedmiotem żądania jest wyrównanie dorobków, czy zmniejszenie obowiązku wyrównania dorobków. W pierwszym wypadku ustawa nie stawia spadkobiercom żadnych barier. Nabywają uprawnienie do żądania wyrównania dorobku z chwilą otwarcia spadku. Ograniczenia formalne zostały przewidziane jedynie w odniesieniu do żądania zmniejszenia obowiązku wyrównania dorobków. Warunkiem formalnym skutecznej realizacji tego żądania jest wytoczenie przez spadkodawcę powództwa o unieważnienie małżeństwa albo o rozwód lub o orzeczenie separacji. Decydująca dla oceny spełnienia tego warunku jest chwila zgonu, tzn. w tym czasie pozew lub wniosek nie może podlegać zwrotowi w trybie art. 130 kodeksu postępowania cywilnego, kiedy np. został złożony w sądzie, ale nie został opłacony przez spadkodawcę. Na podstawie art. 130 par. 2 k.p.c. bowiem pozew zwrócony nie wywołuje żadnych skutków prawnych.
Przepis art. 515 par. 2 k.r.o. znajduje zastosowanie nie tylko w sytuacji, gdy spadkodawca wystąpił o rozwód, separację czy unieważnienie małżeństwa w roli powoda, lecz także, gdy w tych sprawach występował w roli pozwanego i z tej pozycji domagał się orzeczenia rozwodu, separacji, unieważnienia małżeństwa. W tego rodzaju sprawach pozwany ma bowiem taką samą pozycję procesową i materialną jak powód. Podobnie rzecz się ma w odniesieniu do uczestnika postępowania w sprawie o separację na zgodny wniosek małżonków.
WARTO WIEDZIEĆ
• O tym, który sąd - rejonowy czy okręgowy - jest rzeczowo właściwy, decyduje wartość przedmiotu sporu. Jeżeli przewyższa ona 75 000 złotych, właściwy jest sąd okręgowy. W sprawach o zapłatę żądana kwota stanowi wartość przedmiotu sporu. Właściwym miejscowo jest sąd, w którego okręgu pozwany zamieszkuje.
• Wpis od pozwu wynosi 5 proc. wartości przedmiotu sporu.
Jeśli więc postępowanie o rozwód, separację, unieważnienie małżeństwa zainicjował małżonek pozostały przy życiu, wówczas także spadkobiercy tego drugiego nie są uprawnieni do żądania wyrównania dorobku.
Samodzielność procesu
Otwartą kwestią pozostaje dopuszczalność wytoczenia samoistnego powództwa o zmniejszenie obowiązku wyrównania dorobków. Na podstawie art. 514 par. 2 k.r.o. z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać zmniejszenia obowiązku wyrównania dorobków.
Literalnie rzecz biorąc, zasadny jest wniosek, że małżonkowie - nie wyłączając tego, którego dorobek jest większy - każdy z osobna może żądać w samodzielnym procesie zmniejszenia swego lub przeciwnika procesowego obowiązku wyrównania dorobków (np. o 1/2 części).
Tymczasem wydaje się, że zarówno rozmiary obowiązku, jak i sposób jego spełnienia mieszczą się w granicach pojęcia ważnych powodów w rozumieniu art. 544 par. 2 k.r.o. Zanim bowiem podejmie się decyzję o zmniejszeniu obowiązku, w pierwszej kolejności należy poznać jego rozmiary. W przeciwnym razie abstrakcyjne zmniejszenie obowiązku wyrównania dorobku może w istocie pozbawić uprawnionego szans na realne wyrównanie dorobków. Obniżenie obowiązku np. o połowę w rzeczywistości może oznaczać zasądzenie w późniejszym procesie wyrównawczym symbolicznej złotówki.
Logika podpowiada więc, że najpierw musi być ustalony zakres obowiązku oraz sposób jego spełnienia, a dopiero potem można prowadzić rozważania na temat jego ewentualnego zmniejszenia. Potwierdzeniem tego jest art. 514 par. 3 k.r.o., na podstawie którego w razie braku porozumienia między stronami co do sposobu lub wysokości wyrównania rozstrzyga sąd. Wynikają z tego dwie ważne konsekwencje.
Po pierwsze, właściwość postępowania sądowego przewidziana została na wypadek sporu co do sposobu (zapłata lub przeniesienie prawa) lub wysokości wyrównania, a nie w sytuacji sporu, czy istnieją ważne powody do zmniejszenia obowiązku zobowiązanego do wyrównania dorobku.
Po drugie, sąd wyrokiem wskazuje sposób oraz wysokość wyrównania dorobku. W sentencji wyroku nie rozstrzyga pozytywnie ani negatywnie o zasadności żądania zmniejszenia obowiązku wyrównania dorobku. Ewentualne zmniejszenie jest przesłanką rozstrzygnięcia, o której sąd zamieszcza informacje w uzasadnieniu orzeczenia.
Można więc mieć wątpliwość, czy art. 54 4 par. 2 k.r.o. stanowi właściwą podstawę do rozstrzygnięcia o dopuszczalności drogi sądowej w sprawie o zmniejszenie obowiązku i związaną z tym legitymacją procesową. Zwrócić przy tym należy uwagę, że z treści art. 515 par. 1 i 2 k.r.o. wynika, iż spadkobiercy mogą dochodzić wyrównania dorobków jedynie łącznie, nie indywidualnie.
O ile z par. 1 wynika jasno, że sprawy o wyrównanie dorobków toczą się między spadkobiercami zmarłego małżonka a pozostałym przy życiu małżonkiem, to w par. 2 nie zawarto takiego przeciwstawienia interesów spadkobierców i żyjącego małżonka. Wywołuje to wątpliwości w sytuacji, gdy małżonek pozostały przy życiu jest także spadkobiercą. Kogo wówczas ustawić w pozycji powoda, a kogo jako pozwanego? Przyjęcie stanowiska o niesamoistnym charakterze żądania obniżenia obowiązku usuwa wszelkie zastrzeżenia. Wówczas bowiem zmniejszenie obowiązku wyrównania dorobku na podstawie par. 1 art. 515 k.r.o. następowałoby także pomiędzy spadkobiercami zmarłego małżonka a małżonkiem pozostałym przy życiu, bez względu na to, czy ten ostatni jest także spadkobiercą. W efekcie par. 2 wskazanego artykułu sprowadzałby się do formalnej oceny zasadności zgłoszonego żądania zmniejszenia obowiązku w procesie o wyrównanie dorobków.
Bez wątpienia, skoro ustawodawca nie przyznał małżonkowi, którego dorobek jest większy, legitymacji czynnej do wytoczenia powództwa o wyrównanie dorobków, to konsekwentnie należy przyjąć, że nie przysługuje ona także jego spadkobiercom, ponieważ ich sytuacja prawna nie powinna być lepsza od pozycji samego spadkodawcy. Trudno więc racjonalnie uzasadnić wniosek, że legitymacja czynna przysługuje tylko spadkobiercom małżonka, którego dorobek był mniejszy.
Podniesione kwestie z pewnością zweryfikuje sądowa praktyka, a być może i Trybunał Konstytucyjny. Pojawiające się jednak wątpliwości na tle nowej instytucji prawnej z pewnością nie przysporzą jej zwolenników. W efekcie sztandarowe poszerzenie swobody małżonków w zakresie kształtowania majątkowych stosunków może okazać się martwą literą. Przyjęcie elastycznego trybu postępowania nieprocesowego mogłoby w istotny sposób zwiększyć zaufanie do nowego ustroju majątkowego, gdyż w równym stopniu zabezpieczałby interesy małżonków w jak najszybszym zerwaniu majątkowego balastu, po ustaniu rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobków.
Rzadka umowa
Rozdzielność majątkowa z wyrównaniem dorobków jest ofertą skierowaną do małżeństw o tradycyjnym podziale ról, w których np. kobieta zajmuje się domem i wychowywaniem dzieci, a mąż przedsiębiorca zarabia pieniądze.
Niewątpliwie ustrój ten stanowi udany kompromis pomiędzy potrzebą ochrony rodziny a wymaganiami swobody obrotu gospodarczego, a co za tym idzie także prawnego. Dlaczego zatem tego typu umowy majątkowe należą do rzadkości? Na pewno ma w tym udział tradycja i kultura, gdyż zdecydowana większość zawieranych związków jest poparta sakramentem, co wyłącza traktowanie związku w kategoriach materialnych i rozważanie w kategoriach "co ja z tego będę miał po rozpadzie związku". Poprzestanie jednak na takim wniosku nie jest satysfakcjonujące, gdyż praktyka notarialna wskazuje, że umowy majątkowe są zawierane, a przedsiębiorcy preferują mimo wszystko klasyczną rozdzielność majątkową. Dotykamy tutaj być może sedna sprawy. W rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobku mamy bowiem do czynienia z małżonkami, z których jeden jest aktywny, a drugi nieaktywny. I to aktywny decyduje, czy i jakie poczynić odstępstwa od ustawowego, modelowego ustroju majątkowego. A skoro tak, to lepiej przyjąć klasyczną rozdzielność majątkową, bo wtedy nie trzeba się dzielić majątkiem. Pozostaje jedynie żonie wytłumaczyć, że rozdzielność majątkowa, gdy w grę wchodzi działalność gospodarcza, jest dla niej korzystniejsza od wspólności majątkowej, a o rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobków nie musi przecież wiedzieć. Tak oto półprawda może zastępować całą prawdę.
Jacek Ignaczewski
Gazeta Prawna Nr 89/2006 z dnia 2006-05-09
0
0