Re: hotel nadmorski
Szok, kochana, szok. I mam te informacje z własnego doświadzczenia (wesele mojej siostry), cały wieczór rodzice mieli zepsuty, ciągle musieli chodzić z pretensjami do kierownika, bo się niezgadzało menu i jego ilość z ustaleniami, u nas szedzki to był tylko stół z napojami i ciastami. A największy wstyd był jak o 23 podszedł do cioci zasmucony kierownik zespołu i wtedy to ojca już szlak trafił, okazało sie że oni nawet nic do picia nie dostali, a mieliśmy zapłacone za obiad i ogólnie ich wyżywienie, kamerzysta który siedział z nimi tak samo, mówię ci szok i wstyd, gdyby byli mniej taktowni mogli śmiało sobie pizze zamówić. Goście też wiele nie nadążali zjeść bo znikało.
Wesele to było w listopadzie 2003r, i od tego czasu kilka znajomych które tam były potwierdzały nasze doświadczenia. Może ostatnio się poprawiło, nie wiem. My mamy bardzo złe wspomnienia
0
0