Ola ma rację. Od tego my dorośli mamy rozum, żeby przewidywać zachowania dzieci (i zwierząt również). W Baninie warunki są partyzanckie - bez chodników, bez miejsc, w których dzieci mogą się pobawić. I do tych partyzanckich warunków trzeba dostosować prędkość, drogi Bonzo. Jak mijamy pieszych - zwalniajmy. Jak mijamy dzieci/zwierzęta - zwalniajmy maksymalnie i zachowujmy odległość. Co z tego, że wina będzie dziecka, jak odbierzemy mu zdrowie, sprawność, a może i szansę na całe życie? I wiesz - z racji pracy nie raz rozmawiałem z ludźmi, którzy kogoś zabili, nawet nie ze swojej winy (potwierdzone orzeczeniem sądu) - kac moralny wychodzi, jeśli nie do razu, to wyjdzie po latach, czasem w mało spodziewanym momencie. Baaardzo źle się żyje ze świadomością, że mogło się wtedy trochę zwolnić...
23
2