kłopotliwa sytuacja
hmmm. może Wy będziecie miały jakieś pomysły na moją sytuację bo ani ja ani mój narzeczony nie wiemy jak temu zadziałać. A mianowicie: wybrałam na świadkową (chyba zbyt spontanicznie) moją przyjaciółkę ze studiów, tyle że troszkę kontakt nam się urwał i właściwie nie wiem czy się na mnie obraziła czy co? próbowałam nawiązać kontakt ale niespecjalnie z jej strony...ponadto w ogóle nie interesuje ją nasz ślub-o nic nie pyta, nic ją nie obchodzi....podczas gdy świadek pełną parą.... Zastanawiam się zatem jak odkręcić to żeby odmówić jej świadkowanie. Nie chce żeby było jej przykro, ale z drugiej strony bardzo bym chciała i żałuję że nie wzięłam od razu na świadkową mojej przyjaciółki od ogólniaka :/ gamoń ze mnie. ta przyjaciółka z ogólniaka wie o wszystkim ale powiedziała mi żebym nie zmieniała decyzji bo tej pierwszej bedzie przykro a poza tym to nie wypada.........
chcę poznać Wasze zdanie na ten temat
chcę poznać Wasze zdanie na ten temat

