Antropopresja
Witam wszystkich. Mieszkam w Baninie już dość długo i zastanawiam się czy kupując działki i budując na nich domy, lub też kupując domy gotowe zakupili państwo również drogę przed płotem. Nie chciałbym aby zrozumiano mnie w sposób niewłaściwy. Rozumiem utwardzenie terenu przed płotem. Ale wszelkie formy zawłaszczania terenu wspólnoty gminnej moim zdaniem delikatnie mówiąc są niewłaściwe a dosadniej to szczyt egoistycznego chamstwa.
Różnorakie formy począwszy od wiejskiego stone hange poprzez wiaty śmietnikowe, po urządzanie miejsc parkingowych kończąc. Rozumiem że jeżeli jest na to miejsce i nie jest to uciązliwe to problemu nie ma. Ale są takie odcinki dróg gdzie cały pas drogowy ma 6-8m szerokości i są tam stale parkowane pojazdy tamujące ruch, blokujące przejście pieszym i stwarzające ogólne niebezpieczeństwo.
Zgodnie z mpzp lub decyzją którą wydała gmina przed pozwoleniem na budowę do każdego lokalu mieszkalnego inwestor zobowiązany jest zapewnić min 1 miejsce postojowe. Nie rozumiem więc jak mnożą się ostatnio budynki z przepięknym trawnikiem, jednocześnie pozbawione bramy wjazdowej na posesję. Wyposażenie płotu jedynie w furtkę to z jednej strony łamanie przepisów a z drugiej utrudnianie życia wszystkim wokół: zimą pługi nie mają jak odśnieżać, większe samochody nie mają możliwości przejazdu przez wąskie slalomy zaparkowanych aut.
Pisze to wszystko w związku z pojawiąjącymi się na forum różnymi formami określeń zwartej zabudowy szeregowej jak i ludzi je zamieszkujących. pisze to tylko po to aby zrozumieli że ludzie którzy mieszkają w tej wsi odrobinę dłużej nie mają nic przeciwko nowym sąsiadom. Ale jeżeli mam notorycznie blokowaną drogę dojazdową do nieruchomości, a jak już dojade to na moim podjeździe na mojej działce stoją goście do sąsiadów ... serce bić zaczyna szybciej, stres pojawia się niepotrzebny.
Proszę o pozostawienie przestrzeni publicznej dla wszystkich a nie blokowanie jej wyłącznie dla siebie.
Pozdrawiam
Różnorakie formy począwszy od wiejskiego stone hange poprzez wiaty śmietnikowe, po urządzanie miejsc parkingowych kończąc. Rozumiem że jeżeli jest na to miejsce i nie jest to uciązliwe to problemu nie ma. Ale są takie odcinki dróg gdzie cały pas drogowy ma 6-8m szerokości i są tam stale parkowane pojazdy tamujące ruch, blokujące przejście pieszym i stwarzające ogólne niebezpieczeństwo.
Zgodnie z mpzp lub decyzją którą wydała gmina przed pozwoleniem na budowę do każdego lokalu mieszkalnego inwestor zobowiązany jest zapewnić min 1 miejsce postojowe. Nie rozumiem więc jak mnożą się ostatnio budynki z przepięknym trawnikiem, jednocześnie pozbawione bramy wjazdowej na posesję. Wyposażenie płotu jedynie w furtkę to z jednej strony łamanie przepisów a z drugiej utrudnianie życia wszystkim wokół: zimą pługi nie mają jak odśnieżać, większe samochody nie mają możliwości przejazdu przez wąskie slalomy zaparkowanych aut.
Pisze to wszystko w związku z pojawiąjącymi się na forum różnymi formami określeń zwartej zabudowy szeregowej jak i ludzi je zamieszkujących. pisze to tylko po to aby zrozumieli że ludzie którzy mieszkają w tej wsi odrobinę dłużej nie mają nic przeciwko nowym sąsiadom. Ale jeżeli mam notorycznie blokowaną drogę dojazdową do nieruchomości, a jak już dojade to na moim podjeździe na mojej działce stoją goście do sąsiadów ... serce bić zaczyna szybciej, stres pojawia się niepotrzebny.
Proszę o pozostawienie przestrzeni publicznej dla wszystkich a nie blokowanie jej wyłącznie dla siebie.
Pozdrawiam

