Elephant club
Miejsce które zdecydowanie odradzam do pracy wszystkim. Kucharzom, kelnerkom no i panią na zmywak też. Za śmieszne stawki będziecie poniżani od samego początku a jeśli uda Wam się tego uniknąć (bo wiadomo szefostwo wybiera sobie kozły ofiarne lub też czasami się tak dobrze pracuję że nie mają się na początku o co czepiać) to będziecie sprzedawani przez współpracowników!
Pracowałam tam w sezonie i to co tam widziałam przechodzi ludzkie pojęcie... O niektórych rzeczach wolę nie pisać, ale to co mnie najbardziej zszokowało to to jaka atmosfera tam panuję. Kiedyś na spotkaniu w trakcie sezonu w parę osób usłyszeliśmy wręcz, że mamy donosić jeden na drugiego bo to dla dobra firmy.
Fakt to dla dobra, ale tylko i jedynie właścicieli których jedynym bożkiem jest mamona.
Człowiek jest tylko narzędziem, maszynką do trzepania zielonych. Osoby które pracują tam na stałe muszą mieć nieźle wyprane mózgi od tego nadawania na siebie nawzajem.
Zal mi tych ludzi... ale to ich wybór więc nie idźcie w ich ślady :0 no chyba że na sezon ale to na krótką chwilę bo zdrowie jest cenniejsze niż kasa!
Pracowałam tam w sezonie i to co tam widziałam przechodzi ludzkie pojęcie... O niektórych rzeczach wolę nie pisać, ale to co mnie najbardziej zszokowało to to jaka atmosfera tam panuję. Kiedyś na spotkaniu w trakcie sezonu w parę osób usłyszeliśmy wręcz, że mamy donosić jeden na drugiego bo to dla dobra firmy.
Fakt to dla dobra, ale tylko i jedynie właścicieli których jedynym bożkiem jest mamona.
Człowiek jest tylko narzędziem, maszynką do trzepania zielonych. Osoby które pracują tam na stałe muszą mieć nieźle wyprane mózgi od tego nadawania na siebie nawzajem.
Zal mi tych ludzi... ale to ich wybór więc nie idźcie w ich ślady :0 no chyba że na sezon ale to na krótką chwilę bo zdrowie jest cenniejsze niż kasa!

