Fryzjer- efekt po farbowaniu
Czy spotkałyście się z taką sytuacją, żeby farbowanie w salonie zniszczyło włosy... zupełnie nie wiem co się stało... nie było mojej fryzjerki i wybrałam się do poleconego salonu bliżej domu. Farby matrix... słyszałam o nich różne opinie, ale fryzjer zachwalał. Zrobił mi inny kolor (lekki rudy i dosłownie kilka refleksów). Dotąd miała blond. Owszem uprzedzał, że kolor będzie się spłukiwał, bo był nakładany na blond, więc ok - faktycznie strasznie się spiera- woda jest po prostu pomarańczowa.
Najgorsze, że włosy zupełnie się nie układają (wcześniej po myciu, wystarczyło je "pognieść" ręką i były całe pofalowane - teraz proste jak drut, nawet prostownicą nie da się zrobić fal... zero!). Do tego włosy mega sianowate, bez połysku....
Jestem w szoku, bo nigdy nie miałam takiej reakcji. Moja fryzjerka ma bardzo dobre farby i nic się nigdy nie działo- włosy lśniące, układały się....
ech.... nauczka, żeby nie ryzykować jeśli chodzi o fryzjera.... :(
Najgorsze, że włosy zupełnie się nie układają (wcześniej po myciu, wystarczyło je "pognieść" ręką i były całe pofalowane - teraz proste jak drut, nawet prostownicą nie da się zrobić fal... zero!). Do tego włosy mega sianowate, bez połysku....
Jestem w szoku, bo nigdy nie miałam takiej reakcji. Moja fryzjerka ma bardzo dobre farby i nic się nigdy nie działo- włosy lśniące, układały się....
ech.... nauczka, żeby nie ryzykować jeśli chodzi o fryzjera.... :(

