Re: Hallowen
Tak samo na Pszennej, mnie nie było w domu, choć gdybym był, to pewnie jakiś cukierek by znalazł się. Nie jestem przeciwnikiem, ale też nie zwolennikiem tej imprezy. Natomiast bardzo wku....łem się jak zobaczyłem wysmarowaną furtkę jakimś lepkim paskudztwem.
Mam apel do rodziców tych dzieci, aby:
1. Nie wypuszczali ich samych bez opieki, przecież te dzieciaki są narażone na niebezpieczeństwo tak drogowe jak i mogą trafić na jakiegoś popaprańca, który ich skrzywdzi.
2. Nie pozwalajcie dzieciakom dewastować cudzej własności, ja jakbym dorwał tych smarkaczy to kazałbym im wszystko wyczyścić, albo bym ich tylko wysmarował tym g...nem którym mi obsmarowali furtkę, choć może lepiej by było jakbym wysmarował ich rodziców, tak to chyba lepsze rozwiązanie. Właściwie to rodzice tych dzieciaków to pól imbecyle, skoro uczą ich takiej głupoty.
Więc właściwie to mój apel nie ma sensu, bo głupiec i tak nie zrozumie ze jest głupi.
Chociaż się teraz wyżyłem ;) tyle mi pozostało, to spróbuje w przyszłym roku wytłumaczyć dzieciakom aby nie robili głupich pseudo psikusów. Jeśli rodzic nie rozumie, to może jest jakaś nadzieja w dziecku.
11
2