Dobra gra aktorów, cudowne widoki, realistyczna atmosfera i co ważne wszystko zgodne z Biblią. A sam Jezus bardzo przystojny :) Warto zobaczyć ten film!
choć mógłby bardziej szczegółowo pokazać życie i działalność Jezusa.
Jedyny słaby punkt, na tyle słaby, że aż rozpraszający uwagę, to postać Maryi z twarzą zbyt młodą i ostrzykniętą botoksem, tudzież z powiększonymi ustami. Tym bardziej ta postać razi, że nie ma nic wspólnego wizualnie z aktorką, która grała Maryję w epizodzie narodzin Jezusa.
Reasumując: warto obejrzeć.
Ogólnie film dobry. Niestety dużo niezgodności z Biblią. Raziła mnie też aktorka grająca Maryję. Sztuczna, usta z botoksem...Szymon Cyrenejczyk też nie miał ciemnej skóry. Ostatnia Wieczerza pozostawia wiele do życzenia. Warto obejrzeć ale tak z przymrużeniem oka.
Trudno oceniać ten film w kategoriach tylko filmowych. Bardzo poruszający, starający się wiernie odtworzyć realia. Jezus piękny,uduchowiony, z charyzmą i wspaniale ustawionym głosem. Z definicji wydaje się, że powinien innych przewyższać pięknem ciała i duszy - i tak właśnie jest. Zgadzam się z opinią o aktorce grającej Maryję.
oceniając go w kategoriach sztuki filmowej, bardzo przeciętny, scenografia, zdjęcia płytkie, gra aktorska nierówna (niezły Piłat i Piotr, Maria, Jezus poniżej oczekiwań), muzyka, klimat słabiutki