kundle puszczone

Informuje że jeżeli jeszcze raz spotkam rzucające się wolno puszczone kundle to będę rzucał w nie kamieniami a właściciela pozwe do sądu.na smyczy trzymajcie przypaly
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 18

Re: kundle puszczone

W kundla nie rzucaj tylko w opiekuna tego psa.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: kundle puszczone

W siebie rzuć kamieniem. :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: kundle puszczone

gdzie te kundle?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: kundle puszczone

Nastepny frustrat.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: kundle puszczone

Biedne pieski lepiej abym tego nie wiedział
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: kundle puszczone

Informuje przygłupie, że jeżeli choć raz zobaczę jak rzucasz to dokładnie tym samym kamieniem dostaniesz w swój wiejski ryj.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 7

Re: kundle puszczone

jak rzucisz w psa kamieniem to ktoś rzuci Tobą :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: kundle puszczone

Najprościej wyposcic kundla niech zalatwi się sasiadiwi .pozdrawiam pana z Wichrowej z bialym pieskiem.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kundle puszczone

A co to za kundle? Może to są po prostu bezpańskie psy? Którym raczej trzeba pomóc, a nie jeszcze kamieniami rzucać.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: kundle puszczone

Hello, czytacie uważnie: "RZUCAJĄCE SIĘ" bezpańskie psy. Autorowi postu (dość niefortunnie brzmiącego) chodziło o psy bez nadzoru, które atakują! Wyobraźcie sobie sytuację: idziecie sobie ze swoim pieskiem na smyczy, a tu podbiega inny pies (albo, o zgrozo, inne psy!) i rzucają się na niego. I co niby ma zrobić właściciel zaatakowanego pieska? Pozwolić im go zeżreć, czy dać się pogrryźć wchodząc w "kocioł" gryzących się psów?! Żeby nie było: jestem psiarą i NIE MAM MAŁEGO PIESKA, a kilka sporych byków, które chodzą na smyczy. I też bardzo mi nie pasuje, kiedy jakiś pies bez smyczy podbiega do mnie na spacerze i "wyskakuje" do moich. Wprawdzie o moje psy się nie boję, ale nie jest miło mieć rękę wyrwaną z barku (moje psy chcą bronić przed intruzem), albo patrzeć, jak robią z natręta marmoladę.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: kundle puszczone

mi to nie robi, ostatnio mój pies na smyczy niemal zagryzł takiego luzem puszczonego, kolejnym razem nie będę interweniować w obronie agresora :) proste. Masz psa to go pilnuj
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Gdzie kupujecie mięso? (22 odpowiedzi)

Witam Mieszkam w baninie od niedawna i ostatnio miałam nieprzyjemnosc zakupic mieso w Markecie...

Krzyki ul. Zlota (3 odpowiedzi)

słuchajcie, średnio co dwa tygodnie w weekendy dochodzą krzyki z ul. Złotej. Taka ślepa uliczka,...