Re: obrzydliwie bogaci
to przysłowie, przynaujmniej w moim odczuciu, NAKAZUJE cieszyć się tymi ochłapami, które mamy
ja podchodzę do tego tak, że cieszę się z tego co mam, bo szkoda mi życia na myślenie i biadolenie nad tym czego nie mam
jasne, mam marzenia, dążenia, plany... i staram się je realizować, rozwijać się
i jasne, mam szczęście, bo mam gdzie spać, co jeść, ciepłą wodę w kranie, komputer, internet, telewizor
nie mam wielu innych rzeczy; ale o nich nie myślę - woę się cieszyć z teog co mam, a jak się uda, to osiągnąć więcej
gdybym się skupiała na tym, czego nie mam, co jest nieosiągalne, to bym była cały czas zgorzkniała... bo nawet jeśli coś tam osiagnę, to ZAWSZE będzie coś, na co nie bedzie mnie stać itd
a miłości, przyjaciół, bezpieczeństwa się nie kupi (pomyślcie, jak ci "obrzydliwie bogaci" muszą być podejrzliwi w stosunku do znajomych "czy lubią mnie, czy tylko moje pieniadze", rodziny, jak się zabezpieczać przed kradzieżą, porwaniami itd...)
2
0