masakra
A więc...byłam ostatnio w Versalce coś przekąsić i przeżyłam ogromne rozczarowanie. Lokal robi dobre wrażenie, karta menu naprawdę ciekawa...ale jedzenie? Zamówiłam Carpaccio, które było tylko w środku surowe, a na obrzeżach mięsko było upieczone (?). No nic, następnym razem wybrałam się mimo wszystko jeszcze raz do owej restauracji coś przekąsić i postanowiłam spróbować sushi...porażka. Ktoś kto pierwszy raz zje sushi w tym miejscu zrazi się na całe życie! Z wyglądu nawet( w ciemnym pomieszczeniu) mogło to być sushi ale nie w smaku. Jak nie potraficie tego robić to czemu to sprzedajecie? Kogo zatrudniacie na kuchni?

