W końcu, po wysłuchaniu wielu pochlebnych opinii, udało mi się trafić do Mon Balzac. Wprawdzie tylko na piwo, ale miejsce okazało się nad wyraz przyjemne. Przyzwoite ceny, ciekawy wystrój oraz muzyka, która nie przeszkadza w rozmowie i sympatyczna obsługa (Agnieszka, Łukasz i pan za barem, który prosił, aby go w to nie mieszać). Na pewno warto tam wrócić.