jak często się u Was pije? piątek świątek i niedziela? każdy weekend to zakrapiana impreza? na każde odwiedziny wujka, sąsiadów czy znajomych trzeba zrobić flaszkę? jak u Was a jak u Waszych rodziców?
Pije się bez przerwy a w święta takie jak Wigilia czy Wielkanoc to kilka razy dziennie. Ciągle i zawsze, trzeba pić i nie przestawać. Kto nie pije ten donosi!
W mojej rodzinie w żadne święta nie było mowy o alkoholu. a co do weekendów to różnie bywa. wiadomo, że % poprawiają humor ale kobietki uważajcie bo wieczorne % odkładają się w sadełku :D
zgadzam się, zreszta uważam że żadne uroczystości dziecinne nie powinny byc zakrapiane - bo świętuje się dziecka dzień a skoro ono nie pije to powinno się to uszanowac. (mówię tu o małoletnim dziecku, a nie o nastolatkach)
zmierzam do tego czy alkohol w PL to faktycznie problem.
nie tylko kierowców na podwójnym gazie.
nie tylko szefuńciów na ławkach.
ale gdzie jest granica - czy flaszka co tydzień z rodziną lub znajomymi z okazją lub bez - tylko w takie dni, gdy następnego nie idzie się do pracy to przesada Waszym zdaniem?
W piątek i sobotę wypijamy wieczorem z mężem po dwa drinki (i już flaszka idzie) lub piwo. W tygodniu pracy nie pijemy bo jeździmy. Nie wydaje mi się, że to dużo.
jak pracowalam w restauracji w gdańsku to wypełnialismy co jakiś czas anonimową ankiete na temat picia i jak było ze raz w tygodniu to jest problem z alkoholem i ze to jest duzo, ja też tak uważam, alkohol jest dodatkiem milego spedzania czasu raz na jakis czas a nie wyznacznikiem
Piwko albo 2, jakieś winko w tygodniu(do obiadu, filmu lub tak po prostu) w weekend czasem na ostro a czasami na trzeźwo. W święta niestety pojawiają się % na stole...Nie nie uważam że mam problem :)