DZIWNY SEN
miałam taki dziwny sen - śniło mi sie dziś że szliśmy z moim chłopakiem na spacer i przechodziliśmy koło takiego małego kościółka(on jest w mojej okolicy) przed kościołem sporo osób kleczało w spokoju i oddawało mu cześć, więc i my przyklękliśmy na chwilę nie wchodząc do srodka, potem poślismy kawałek dalej.
Okazało się że jesteśmy cały czas w moim mieście ale stoimy na stromym, dośc wysokim pagórku 200-300m (z jego szczytu, gdzie staliśmy widać było czubki drzew w dole) jeszcze z domu który wyglądał jak nowoczesny kościół wychodzili rodzice z córką....
Postanowiliśmy zejśc na dół chyba po to żeby kontynuować spacer, jednak okazało się (czego wcześniej nie widzieliśmy) że jest strasznie stroma!
Była to droga asfaltowa, gdzieniegdzie poprzerywana dziurami, pewne fragmety były z takiej ubitej ziemi, chcieliśmy z niej zejśc normalnie ale sięnie dało bo była TAK STROMA.
Postanowiliśmy więc położyć się i zjechać na plecach- trzymając sie za ręce, twarzami odwróceni do siebie zjeżdżaliśmy nabierając niezłego tempa.
Czasem udało mi się zahamować wpadając nogami w jedną z ww. wyrw w drodze ale była ona strasznie stroma i trochę nas to przerażało. niestety, byliśmy juz za daleko zeby móc się wycofac...jechaliśmy więc w dół....i obudziłam się
___________________________________________
co to może znaczyć?? szukałam symboliki tego snu na necie ale niestety nic sensownego nie znalazłam...
Okazało się że jesteśmy cały czas w moim mieście ale stoimy na stromym, dośc wysokim pagórku 200-300m (z jego szczytu, gdzie staliśmy widać było czubki drzew w dole) jeszcze z domu który wyglądał jak nowoczesny kościół wychodzili rodzice z córką....
Postanowiliśmy zejśc na dół chyba po to żeby kontynuować spacer, jednak okazało się (czego wcześniej nie widzieliśmy) że jest strasznie stroma!
Była to droga asfaltowa, gdzieniegdzie poprzerywana dziurami, pewne fragmety były z takiej ubitej ziemi, chcieliśmy z niej zejśc normalnie ale sięnie dało bo była TAK STROMA.
Postanowiliśmy więc położyć się i zjechać na plecach- trzymając sie za ręce, twarzami odwróceni do siebie zjeżdżaliśmy nabierając niezłego tempa.
Czasem udało mi się zahamować wpadając nogami w jedną z ww. wyrw w drodze ale była ona strasznie stroma i trochę nas to przerażało. niestety, byliśmy juz za daleko zeby móc się wycofac...jechaliśmy więc w dół....i obudziłam się
___________________________________________
co to może znaczyć?? szukałam symboliki tego snu na necie ale niestety nic sensownego nie znalazłam...

