Niestety mam za sobą koszmarny staż w koszmarnych warunkach.
Pierwszego dnia w pracy aż trudno mi było uwierzyć, że istnieją takie firmy - nieprawdopodobny brud, wszędzie śmieci i obrzydliwy zapach - trochę z rur, ale głównie z powodu ogólnego brudu. A do tego parę osób w spółce cholernie uśmiechniętych i milutkich, którzy chcą aby stażyście było jak najlepiej. Na początku przesympatyczni, pomocni, towarzyscy, uśmiechnięci....
Po tygodniu puszczania mi taśmy demo - okazało się, że staż to ma być ciężka praca, noszenie towaru, cholerny zapieprz z ciężarami. Oczywiście zapomnieli o tym napisać do urzędu pracy, zakres obowiązków to miały być proste czynności sprzedawcy.
Prośby do urzędu pracy kończyły się źle - paniom nie podobało się to, że stażysta próbuje się czegoś dowiedzieć.czegoś o ustaleniach nt. stażu. Koszmar!!!
2
0