Walka z ZUS - można?

http://www.joemonster.org/filmy/51491/Grzegorz_Sowa_o_swojej_walce_z_ZUSem

Pytanie - czy takie coś by u nas przeszło? Czy miałoby szanse?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Walka z ZUS - można?

Odpowiedź masz w komentarzach pod tym filmem.
Ostatnio będąc w szpitalu przez 3 tygodnie (oczywiście nie pracując)
musiałam zapłacić całą składkę za ten okres .Zwolnienia mi
ZUS nie uwzględnił ,bo prowadziłam działalność tylko przez 2 miesiące.
Załatwiając te sprawy ,rozmawiałam z Panią inspektor
po co mam płacić składkę ,skoro emerytury nie otrzymam bo jej nie wypracuję. Pani stwierdziła ,że po to bym mogła chodzić
do lekarza.
Wszystko ok tylko za 1000zł miesiecznie, to ja sobie mogę wybrać
lekarza i szpital jaki chcę .Sama za niego zapłacić kiedy choruję,
ewentualnie wykupię ubezpieczenie z pakietem socjalnym.

Skończy się dla pana Sowy tym iż dostanie nakaz zapłaty,
jak nie zapłaci ,to naślą na niego komornika ,ewentualnie wsadzą
do paki za uchylanie się od płatności.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Walka z ZUS - można?

Myślę, że p. Sowa liczył na efekt domina.
Jego tok rozumowania jest najzupełniej właściwy - podobnie jak konstytucyjne zapisy, którymi się podpiera.
Gdyby w ślad za nim podążyły dziesiątki.. tysiące... czy setki tysięcy ludzi.. doprowadziłoby to niechybnie do zmiany prawa.
A wcześniej - do całkowitego paraliżu sądów i ZUS-u
Z korzyścią dla wszystkich.
Jednak.. osób idących w ślady p. Sowy nie ma.
Zatem: pozostanie męczennikiem w przegranej walce o słuszną sprawę.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Walka z ZUS - można?

Byłem dziś w ZUS-ie
O, Jezusie!
Pół dnia tam byłem.
Cud, że przeżyłem.

- Hm, proszę Pana, w tej deklaracji
W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
- Skąd ja mam wiedzieć, gdzie wstawić kreskę?
- Musi wypełnić Pan raz jeszcze.

Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.

- A tutaj, o, w słowie "składkę"
Ogonek wyszedł poza kratkę.
Mamy komputer (mądra maszyna),
Tego ogonka nie przetrzyma.
Był tu przedwczoraj taki klient,
Wstawił ogonek, a za chwilę
Komputer wysiadł
I do dzisiaj
Znaleźć nie można trzech milionów.
I komu to potrzebne, komu?

Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.

- O, tu jest błąd! Fundusz wypadkowy
Mamy od wczoraj całkiem nowy.
Wzrosło o dwa przecinek trzy.
Musi Pan zmienić, przykro mi.

- Lecz kiedy byłem tu poprzednio
Wisiała kartka, tam, przede mną,
że wypadkowy po staremu
a teraz zmiana, no i czemu?

- Kartka na ścianie, że tak powiem,
jest dokumentem nieurzędowym.
A składka wzrosła, to jest fakt.
Musi Pan zmienić, nie, czy tak?

Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.

Po wypełnieniu sześciokrotnym
postanowiłem być bezrobotnym.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Walka z ZUS - można?

Można to wykorzystać ? Chętnie to puszczę dalej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Walka z ZUS - można?

Też jestem pod wrażeniem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Walka z ZUS - można?

No i stało się to, co musiało się stać w "demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej":

http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/889426,przedsiebiorca-przegral-z-zus-em-musi-placic-skladki-na,id,t.html?cookie=1
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0