no stress!

Stres towarzyszy nam nieustannie w życiu. Czasem jest pozytywny i motywuje nas do działania ale czasem niestety jest dla nas uciążliwy i ma bardzo negatywny wpływ na nasze zdrowie. Jak ten stres zmniejszyć lub całkowicie wyeliminować? macie jakieś skuteczne sposoby? I czy w ogóle życie bez stresu jest możliwe?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: no stress!

Nie znam pozytywnego stresu, który jeszcze miałby motywować do działania - owszem, stres zmusza do działania ale nie motywuje, chyba że słowo "motywacja" zinterpretujemy jako wymuszenie na nas podjęcia działań.
W moim rozumieniu stres, to zawsze negatywne doznanie, które w żadnej mierze nie może pozytywnie wpływać na nasze życie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: no stress!

"Jak ten stres zmniejszyć lub całkowicie wyeliminować? macie jakieś skuteczne sposoby?"

Dowolny wysiłek fizyczny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

W tym również seks, ale w solidnym wykonaniu^^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: no stress!

"W tym również seks, ale w solidnym wykonaniu^^"

Nie również a przede wszystkim. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

A po co w ogóle sie denerwować? Wiem, łatwo powiedzieć :-) sama czasem mam chwilę słabości i wkurzam się o coś, na co nie mam wpływu. Ale staram się tego nie robić. Jeśli pojawia się problem, który wywołuje u mnie stres, traktuję go jako wyzwanie i mierzę się z nim. Myślę sobie wtedy, że jest tyle naprawdę wielkich tragedii, czymże jest w porównaniu do tego mój mały problemik? I wiesz co? Wychodzi na to, że nie ma takich rzeczy, z którymi bym sobie nie poradziła, choć jeszcze jakiś czas temu wszystko mnie przerastało. Kiedy rośnie we mnie takie przekonanie, stres zanika.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Ciacho masz stres?Ja myślę że stres to indywidualne postrzeganie,bo to co dla Ciebie jest stresem,nie musi być dla kogo innego tym samym,albo tak samo mocno odczuwanym,to Twoje nastawienie.
Tu już koledzy doszli do najlepszych sposobów rozładowywania napięć,chociaż bezpośrednio przed egzaminem rozładowanie stresu może być trudne;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

bez jaj!

co to za zycie bez stresu (???)

http://www.youtube.com/watch?v=AUNoGgwq-CM
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

ciachozkremem jedno przytulenie przez randall i pokochasz stres

http://www.youtube.com/watch?v=7_O3y6-dOww
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

chodź i przytulaj :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: no stress!

Ponoć jest to przypadłość naszych czasów. Tempo życia jest zawrotne, towarzyszy temu dodatkowo ogromna rywalizacja. Trzeba żyć w całkowitej izolacji, żeby tego nie doświadczyć. Do funkcjonowania w takim umiarkowanym stresie można się przyzwyczaić i wbrew temu co napisał Hal może on działać stymulująco. Taki rodzaj stresu może dać pozytywnego kopniaka ;)
Czasem jednak zdarzają się sytuacje, na które całkowicie nie mamy wpływu- śmierć bliskiej osoby, choroba, rozwód. Stres wywołany takimi przeżyciami ma destrukcyjny wpływ na człowieka. W takich momentach wysiłek fizyczny gwarantuje jedynie chwilowe zapomnienie. Potrzeba czasu, poukładania myśli, spojrzenia z dystansu, aby z takimi doświadczeniami sobie poradzić. W każdym razie ja innego pomysłu na radzenie sobie nie mam. Wydaje mi się, że trudno taki stan zakceptować, można jedynie oswoić się z wydarzeniami. To nie jest coś, co człowieka wzmacnia, raczej doświadcza i zostaje w pamięci.

Z tym przytulaniem rewelacyjny pomysł :) Jest doskonałą witaminą. Nawet wyczytałam gdzieś, że do życia potrzeba ośmiu przytuleń dziennie. Tak się tym przejęłam, że liczyłam przytulanki ;)
Głupio byłoby umrzeć z niedosytu :D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: no stress!

gorzej jak nie ma kogo przytulić :P

faktycznie, wysiłek fizyczny działa chwilowo bo człowiek się bardziej koncentruje na bólu mięśni i zmęczeniu niż na stresie, poza tym wydzielają się endorfiny...ale pop jakimś czasie problem znów wraca...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

"gorzej jak nie ma kogo przytulić :P"

Sporych rozmiarów miś dobrze się sprawdza :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Ostatnio kolega mi zasugerował, że jak nie mam się do kogo przytulić, to mam sobie misia kupić ^_^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

albo lepiej sprawić sobie psa :)

na stresujące sytuacje np. w pracy mnie pomaga jak sobie siarczyście poprzeklinam :)

a przy poważniejszych sprawach najlepiej zwalczyć przyczynę stresu,
chociaż jak mądrze napisała @sissel nie mamy wpływu na wszystko...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

a gdzie małżonka panie Halewicz :) ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7

Re: no stress!

@ albo lepiej sprawić sobie psa :)

wniosek Sadyl i Halewicz nie będą więcej tacy spięci i popędliwi już jest na forum tak jakoś bardziej sielankowo, może to tylko moje odczucie nie wiem, ale dla tego kto pierwszy umieści tu zdjęcie jak panowie wyprowadzają wspólnie swoje pociechy to browar się należy ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

"wniosek Sadyl i Halewicz nie będą więcej tacy spięci i popędliwi..."

Jeżeli Twój wniosek jest słuszny to także powinieneś pomyśleć o kupnie psa. :)
Im szybciej tym lepiej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

http://www.youtube.com/watch?v=NtvKeGXhxo0

zycie misiaczka tez bywa trudne... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: no stress!

Cross, miałam to samo napisać, ale widzę, że mnie ubiegłeś ;))

Randall, zajrzałam - kogo porównujesz do Misiaczka? ;))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Nie kupujcie psów :( Osobiście gorąco polecam "przytulanki" ze schronisk dla zwierząt. Żaden kupiony rasowiec nie będzie tak wdzięczny jak te adoptowane :-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: no stress!

Niulka, pies Sadyla jest właśnie ze schroniska :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

To dobrze :-) ja tylko tak impulsywnie reaguję na hasło "kup psa" ;-) ręce mi opadają i to są właśnie momenty, w których zaraz się denerwuję- nawiązując do wątku ;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Ja mopsie kupiłem od babska, któremu się po prostu znudziła. Jak ją przygarnęliśmy, to miała 9 miesięcy. Dobrze, że mopsiak wtedy jeszcze nie rozumiał wiele i szybko odnalazła się w nowym domu, a temu wejherowskiemu babsku na pohybel!!!! :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

To tak jak moi rodzice wzięli psa 9 m-cznego, który był rzucany z rąk do rąk i już nie wiedział czyj jest i kogo miał słuchać. Teraz to już staruszek, który ledwo łazi ;-) Ja mam z kolei 2 koty. Nie są schroniskowe, ale zgarnięte z podwórka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Mikronezja, Inteligentna "bestio" ha ha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

@Cross "Jeżeli Twój wniosek jest słuszny to także powinieneś pomyśleć o kupnie psa. :)"

ja tu mam monopol na "dobre rady" nie ty ;) będę spięty to się zastanowię ;) na razie nie widzę potrzeby większego rozluźniania się zbieraniem kupek po psinie. :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Moja szynszyla dostała mi się całkiem przypadkiem - dostałam ją od Pani, której znajome miały się nią opiekować. Kiedy okazało się, że jest ciężarna, po prostu małego szynszylka oddały jej mówiąc, że jak go nie zabierze to go wystawią na trawnik... To już chyba komentarza nie wymaga. Dodam, że panie studiowały medycynę więc jakby "pomoc" powinny mieć we krwi. Więc skoro tak bezdusznie chciały się obejść z maluszkiem-szynszylkiem to mama trafiła do mnie. A żeby się nie smuciła - kupiłam jej "siostrę" :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Moja psica też jest przygarnięta, jej właścicielka zmarła i sunia pewnie trafiłaby do schroniska... Takie przygarnięte zwierzaki są najwdzięczniejszymi przyjaciółmi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Mnie fakt, że ludzie kupują rasowe zwierzaki nie denerwuje. Sama jestem właścicielką kota z rodowodem i nie dostrzegam różnicy w miłości do zwierzęcia. Wcześniej miałam zawsze tzw. dachowce. Opiekawałam się nimi w identyczny sposób i równie często bywałam u weterynarza. Gdyby zakup Leona miał zrujnować mój budżet jest chyba oczywistym, że nie kupiłabym wymarzonego brytyjczyka.
W mojej ocenie nie jest istotne czy zwierzak jest rasowy, ale jaki ja jako właścicielka mam stosunek do opieki nad nim. Jako istota silniejsza i z założenia bardziej rozumna decyzję o posiadaniu jakiegokolwiek zwierzęcia powinnam podjąć świadomie tzn. że to nie pluszowa zabawka, którą można odstawić na półkę kiedy się znudzi- co uważam, że uczyniłam ;)
Jeżeli zakup zwierzęcia podyktowany jest "modą", kaprysem czy snobizmem, a następnie pupil trafia do schroniska lub ktoś pozbywa się go w jakiś inny sposób- to wówczas uważam takie zachowanie za naganne.

Uwielbiam mojego kota. Cieszę się z jego towarzystwa, czasem wrednych zachowań, ale wdzięczności nie oczekuję :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

"Jeżeli zakup zwierzęcia podyktowany jest "modą", kaprysem czy snobizmem..."

To pupil często kończy w lesie przywiązany do drzewa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

"ciachozkremem"

powietrze,przestrzan,woda,medytacja,pomoc komus anonimowa,pływanie ,taplanie sie w Bałtyku z dzieckiem ,plecak -wyjazd w nieznane..
COS EKSTREMALNEGO albo cos do czego brakowało nam odwagi...cos szalonego

AJGORSZY JEST DŁUGOTRWAŁY STRESPOWIAZANY Z BEZSILNOSCIA---KIEDY BIJE KORTYZOL
a testosteron I dlatego własnie dobrze jest zrobic cos zwariowanego
moze zadziałac jak antidotum w stosunku do kortyzolu

to samo jest w eustresie

i nieprawda jest oczywiscie ,ze troche torpedowania jest zle--bycie w błogostanie niczego nas o zyciu nie nauczy
............................
i najwazniejsze
zupełne ale to zupełnie niezwracanie uwagi na mezczyzn:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: no stress!

a ja się przyznam, że kupiłam swojego psa... możecie mnie za to teraz zlinczować. chciałam westa, to moja ukochana rasa.

poza tym uważam, że aby adoptować psa ze schroniska trzeba mieć doświadczenie w obcowaniu na co dzień z takim zwierzakiem, Randi to mój pierwszy pies i mimo, że wzięłam go kiedy miał 8 tygodni to często nie wiedziałam jak z nim postępować...tym bardziej nie wiedziałabym jak się obchodzić z psem, u którego nie wiadomo czy jest jakaś trauma, czy ma agresywne zachowania...zbyt duże ryzyko. ale podziwiam ludzi, którzy adoptują, trzeba mieć wielką odwagę i wiedzę, by to robić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: no stress!

to już twój pradziadek wiedział takie rzeczy , nie ważne czy murzyn kupiony na targu , czy sprowadzony z Afryki , ważne żeby za miskę ryżu był z niego pożytek ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Isztar... z mężczyznami wielka bieda, ale bez nich żyć się nie da :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

sissel to sprawdziła
i wibrator na półkę odłożyła
teraz w łóżku się odstresowuje
gdy faceta katuje. ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: no stress!

Co z tego, że przytulimy psa, kota, czy misia, skoro najbardziej kojąco działa przytulenie przez drugiego człowieka? Płci przeciwnej rzecz jasna hue hue :) W przeciwnym razie przytulać możnaby i drzewo w lesie, albo telewizor żeby się lepiej poczuć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

czy ja wiem...? czasem nawet przytulenie pluszowego misia pomaga :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Biszkopciku, na forum cała masa misów do przytualania ;D Możesz nawet wybierać na podstawie koloru owłosienia i jego gęstości ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

to poproszę ciemnego, mocno włochatego, z groszkiem w brzuszku :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Chyba casting na forumowego misia ze zdjęciami musiałabyś zrobić. Chyba zeby wszystkie na ognisko kiedyś przyszły, to sobie będzie można wybrać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

"...z groszkiem w brzuszku :D"

Znaczy że się musi grochu najeść? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

A może grochówki? ;) Czy to miś na skalę naszych możliwości? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

@Cicho - no dress, no stress ;-)
poza tym też nie wiem, o jaki groszek w brzuszku misia chodzi. Uświadom nas kochana :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Może o kuleczkę kurzu chodzi? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

@sam - myślisz, że ciacho by chciała misia z krzem w brzuszku? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

no misie w środku czasem są wypełnione takimi kuleczkami...ja na to mówię groszek :D

a jakby się najadł grochówki to by potem zrobił strefę gazy :D więc może jednak wycofam się z tego pomysłu :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

@Snikers
Lepszy kurz w pępuszku, jak groszek w brzuszku :DD
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

widzę podłapałeś dzisiejszy post na blogu kulinarnym skoro snickers :D

kurz w pępuszku :D hahaha piękne!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Jak piękne, to mogę pokazać ;D Przy okazji ^^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

Ojj Wdr-ku, Landryno Ty Forumowa ;)

Najwyraźniej dostarczyłam Ci inspiracji na poranną twórczość, jednak na półkę lepiej odłożyć domniemania odnośnie mojego życia intymnego ;) Stresu także ;)
Zapewniam jednak, że mego mężczyznę wysoko cenię.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

nie wierze ze CIASTKU wystarczy przytulic sie do psa
i juz jej dobrze..tak na zawsze:)

o mezczyznach pisałam w tym sensie----
nie myslec co mysla
nie patrzec czy patrza i jak patrza
i nie myslec o sobie dla nich

tak poza tym sa potrzebni..owszem
czasem dotkliwie

ale sa tez stresogenni:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: no stress!

@ciachozkremem
ze schronu mozna rowniez adoptowac szczeniaka, ktory najprawdopodobniej nie bedzie sie zbytnio roznil od tego z hodowli ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

czy ktoś z Was wygrał w radiu?? (150 odpowiedzi)

Zastanawia mnie czy są tu osoby które wygrały w radiu np RMF FM kasę? Codziennie prawie każde...

Jak sobie radzić z zadaniami, które wymagają błyskawicznych tłumaczeń? (3 odpowiedzi)

Zdarzyło mi się, że w pracy musiałem szybko zrozumieć teksty w innym języku, a nie miałem czasu...

Pierniki jako forma promocji (3 odpowiedzi)

Przychodzę z tematem pierników. Myślicie, że to dobry pomysł na promocję? Podrzućcie od razu...