odbiór domu z pozwoleniem na użytkowanie

Drodzy forumowicze,
piszę do Was z prośbą o pomoc i radę. podjęłam się wykończenia domu/ dokończenia budowy domy, którego projekt był sporządzony ponad 20 lat temu, od tamtego czasu ie był wykończony i nie był zamieszkany. Aktualnie już wszystkie prace remontowe zostały zakończone i z uwagi na wymogi kredytu hipotecznego muszę zgłosić dom do odbioru do nadzoru budowlanego aby mieć dopuszczoną nieruchomość do użytkowania i tutaj zaczynają się kwiatki.... architekt sprawdził projekt i okazuje się, że doszło do zmiany kubatury domu co z kolei powoduje konieczność utworzenia zupełnie nowego projektu domu i wystąpienie o nowe pozwolenie na budowę. już nie wspomnę o kosztach nowego projektu.... niestety tutaj pojawia się drugi problem - wg aktualnego prawa budowlanego dach domu powinien być symetryczny u mnie tak nie jest, ponieważ z jednej strony jest krótszy a z drugiej dłuższy - to akurat jest zgodne ze starym projektem budowy z przed 20 lat. aktualnie prawo stanowi inaczej. Efekt jest tego taki, że podobno muszę ściągać dachy i kłaść nowe symetryczne o ile się to uda bo przecież dach poniekąd musi być dopasowany do ścian.... i tutaj moja prośba czy ktoś z Was spotkał się z takim problemem i jest w stanie coś doradzić? co zrobić aby nie robić nowego projektu? a przede wszystkim aby nie ściągać całkiem nowego dachu i dostosowywać projekt domu do obecnego prawa budowlanego, skoro 20 lat temu jeszcze było to ok?

bardzo Was proszę o pomoc!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety ale trzeba było myśleć dużo wcześniej.
Wszelkie zmiany w projekcie wymagają akceptacji projektanta (prawa autorskie).
Poza tym jak można adaptować tak stary projekt i nie sprawdzić aktualnie obowiązujących przepisów. A gdzie był kierownik budowy?
Pewnie jak zwykle ktoś po znajomości miał później uzupełnić dziennik za parę złotych.
Nadzór budowlany nie będzie miał podstaw do odbioru bez zgodności z projektem.
Trzeba zrobić nowy projekt zamienny i modlić się że przejdzie.
A na przyszłość myśleć i wydać parę złotych więcej na weryfikację, a nie płakać po fakcie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0