odradzam salon ANGELIO!!!
Kochane, kochani!
Nigdy, przenigdy nie wypożyczajcie sukien w salonie Angelio na Szerokiej w Gdańsku. I nie kupujcie!!!
BOJKOTUJCIE ten salon.
EPILOG:
Trzy m-ce temu zarezerwowalam suknię, by pozniej sie nie stresować.
Potem dwukrotnie bylam sie pytac, czy mozna juz na przymirke, a dowaidywałam się, że to za wcześnie - wystarczy 2 tyg przed.
No i zgłosiłam się dwa tyg przed, a konkretnie w zeszłym tygodniu.
Przeróbki sukni do wypożyczenia miały dotyczyć poprawienia gorsetu, bo się wpijał pod pachy - żle był uszyty, i skrócenia spódnicy.
Dziwne było, że krawcowa chciała skracać spódnicę z długości od dołu, a nie od pasa. No i powstał problem z aplikacją - szefowa miała zadecydować co dalej.
Dwa dni temu otrzymałam tel od szefowej, że jest problem z suknią, ale "niech się pani nie martwi, poradzimy coś". Oto jej słowa.
Okazało się, że sukni nie można przerobić, bo jestem dość niska (162cm!!!).
Ale mam przywiezć buty ślubne, to pomyślimy coś. Wiecie same, jak byłam zdenerwowana - chyba każda byłaby, gdyby dostała tydzień przed info, że nie ma tej sukni, którą chce, bo jest jakis problem.
Dodam, że pani szefowa z Angelio opd razu chciała mi wcisnąc tę suknię, bym ją kupiła. I to po cenie zakupu - 1700zł, ale ona nawet może mi opuścić.
Bo ona nie może przerobić tej sukni na mnie, bo jestem niewymiarowa, i potem ona jej nikomu nie wypożyczy, bo sie nikt taki nie trafi.
Umówiłyśmy się na dzisiaj, weszliśmy do salonu (mój narzeczony i ja) i od razu powiedziałam pani, że nie chcę sukni, tylko proszę o zwrot zaliczki.
Nawet nie spojrzała na kwitek, zaczęla mi wciskać, że coś innego mówiła przez telefon, a przede wszystkim, że suknia będzie.
Nie będę wam przytaczać całej rozmowy, bo to żenada cytować tę panią, a poza tym niektórym może to się wydać nudne.
W każdym razie pani była na tyle "uprzejma", że burczała cos pod nosem, i potem bezczelnie kłamała wciskając mi coś, co niby powiedziała przez telefon. Atmosfera była taka "klient jest nikim, ja tu rządzę". No wiec odwróciłam się na piecie i wyszlismy. A na odchodnym powiedziałam tej pani, ze jednak nie zależy jej na klientach - a przez tel tak bardzo wciskała, ze najważniejsze jest to, bym była zadowolona i że zależy jej na klientach.
Dodałam, że w związku z całą sytuacją, w jakiej mnie postawiła na tydzień przed ślubem, i w zwiazku z jej brakiem profesjonalizmy, będę wszystkim odradzać ten salon gdzie się da. I straci klientów.
Na marginesie dodam wam, że w zwiazku z moją sprawą z suknią, zwolniła z dnia na dzień pracownicę zwalając na tę biedną dziewczynę niekompetencję. A to ta pani jest niekompetentna.
I mam nadzieję, że zagłąda do Weselnika i przeczyta to.
Mam również nadzieję, że jest to dla was przestroga. Naprawdę, z głębi serca ODRADZAM Angelio.
AAA, po ok. kwadransie od naszego wyjscia z salonu, pni ta zadzwoniła ponownie, rozmawiał z nią moj narzeczony. Pani prosila by mi przekazać, żebym tak bardzo isę już nie denerwowała, i że ona nawet mi wypożyczy tę suknie za darmo!
I co wy na to????
Pełen profesjonalizm????
Suma sumarum - suknie ślubne - NIE w Angelio!!!
Jeśli ktoś ma jakieś konkretne pytania, służę odpowiedzą
PROLOG:
Panie z AGNES na Władka IV uratowały mnie przed wielkim problemem i juz mam zaklepaną suknie do wypożyczenia. W poniedziałek przymiarka.
Nigdy, przenigdy nie wypożyczajcie sukien w salonie Angelio na Szerokiej w Gdańsku. I nie kupujcie!!!
BOJKOTUJCIE ten salon.
EPILOG:
Trzy m-ce temu zarezerwowalam suknię, by pozniej sie nie stresować.
Potem dwukrotnie bylam sie pytac, czy mozna juz na przymirke, a dowaidywałam się, że to za wcześnie - wystarczy 2 tyg przed.
No i zgłosiłam się dwa tyg przed, a konkretnie w zeszłym tygodniu.
Przeróbki sukni do wypożyczenia miały dotyczyć poprawienia gorsetu, bo się wpijał pod pachy - żle był uszyty, i skrócenia spódnicy.
Dziwne było, że krawcowa chciała skracać spódnicę z długości od dołu, a nie od pasa. No i powstał problem z aplikacją - szefowa miała zadecydować co dalej.
Dwa dni temu otrzymałam tel od szefowej, że jest problem z suknią, ale "niech się pani nie martwi, poradzimy coś". Oto jej słowa.
Okazało się, że sukni nie można przerobić, bo jestem dość niska (162cm!!!).
Ale mam przywiezć buty ślubne, to pomyślimy coś. Wiecie same, jak byłam zdenerwowana - chyba każda byłaby, gdyby dostała tydzień przed info, że nie ma tej sukni, którą chce, bo jest jakis problem.
Dodam, że pani szefowa z Angelio opd razu chciała mi wcisnąc tę suknię, bym ją kupiła. I to po cenie zakupu - 1700zł, ale ona nawet może mi opuścić.
Bo ona nie może przerobić tej sukni na mnie, bo jestem niewymiarowa, i potem ona jej nikomu nie wypożyczy, bo sie nikt taki nie trafi.
Umówiłyśmy się na dzisiaj, weszliśmy do salonu (mój narzeczony i ja) i od razu powiedziałam pani, że nie chcę sukni, tylko proszę o zwrot zaliczki.
Nawet nie spojrzała na kwitek, zaczęla mi wciskać, że coś innego mówiła przez telefon, a przede wszystkim, że suknia będzie.
Nie będę wam przytaczać całej rozmowy, bo to żenada cytować tę panią, a poza tym niektórym może to się wydać nudne.
W każdym razie pani była na tyle "uprzejma", że burczała cos pod nosem, i potem bezczelnie kłamała wciskając mi coś, co niby powiedziała przez telefon. Atmosfera była taka "klient jest nikim, ja tu rządzę". No wiec odwróciłam się na piecie i wyszlismy. A na odchodnym powiedziałam tej pani, ze jednak nie zależy jej na klientach - a przez tel tak bardzo wciskała, ze najważniejsze jest to, bym była zadowolona i że zależy jej na klientach.
Dodałam, że w związku z całą sytuacją, w jakiej mnie postawiła na tydzień przed ślubem, i w zwiazku z jej brakiem profesjonalizmy, będę wszystkim odradzać ten salon gdzie się da. I straci klientów.
Na marginesie dodam wam, że w zwiazku z moją sprawą z suknią, zwolniła z dnia na dzień pracownicę zwalając na tę biedną dziewczynę niekompetencję. A to ta pani jest niekompetentna.
I mam nadzieję, że zagłąda do Weselnika i przeczyta to.
Mam również nadzieję, że jest to dla was przestroga. Naprawdę, z głębi serca ODRADZAM Angelio.
AAA, po ok. kwadransie od naszego wyjscia z salonu, pni ta zadzwoniła ponownie, rozmawiał z nią moj narzeczony. Pani prosila by mi przekazać, żebym tak bardzo isę już nie denerwowała, i że ona nawet mi wypożyczy tę suknie za darmo!
I co wy na to????
Pełen profesjonalizm????
Suma sumarum - suknie ślubne - NIE w Angelio!!!
Jeśli ktoś ma jakieś konkretne pytania, służę odpowiedzą
PROLOG:
Panie z AGNES na Władka IV uratowały mnie przed wielkim problemem i juz mam zaklepaną suknie do wypożyczenia. W poniedziałek przymiarka.

