:( - opinia
pierwszy raz chciałam oddać do tych państwa psa rasy york do ostrzyżenia.Zdziwiło nas że poprosili abyśmy wyszli z gabinetu (ale pani stwierdziła że pies będzie spokojnieszy (więc wyszliśmy|) Podczas strzyżenia pies niespełna 3 kg-owy dostał zastrzyk uspakajający (bez naszej zgody) po dwóch godzinach postanowiliśmy wejśc pies się trząs a pani ostrzygła mu sam grzbiet ........postanowiliśmy go z tamtąd zabrać

