oszczędności
Przy okazji organizowania ślubu i wesela wiele osób z mojego otoczenia pytało mnie o sprawy finansowe, wiele osób było przekonanych, że skoro decydujemy się na TEN krok, to znaczy że mamy forsę, a wcale tak nie jest. Postanowilismy zrobić imprezę na ok. 60 osób (w rezultacie potwierdziło 44 osoby), chcielismy, aby było to jakies wydarzenie, ale gdzie się dało szukalismy oszczędności. Przeważnie były to drobiazgi. Może nasze doswiadczenia pomogą komuś z tego forum, dlatego chcę się nimi podzielić:
Np. zamiast kupować czy wypożyczać "najnowszy" model sukienki (a propos obecnie obowiązująca moda wcale mi się nie podoba) uszyłam sukienkę u krawcowej według własnego projektu - koszt razem z materiałem 370 zł
Zdjęcia będzie nam robić moja przyjaciółka, która tak się składa, że jest profesjonalnym fotografem. Potraktowałyśmy to jako prezent ślubny od niej.
Stryj mojego narzeczonego poczuł się wielce zaszczycony, gdy poprosiliśmy go o podwiezienie nas do kościoła jego nowym samochodem. Jego żona zobowiązała sie udekorować wóz, więc mamy to z głowy.
Zaproszenia sama projektowałam i zrobiłam (akurat jestem plastyczką). Trzeba było poświęcić trochę czasu i pracy, ale warto było. Mamy niepowtarzalne zaproszenia.
Dekorację koscioła odpusciliśmy sobie zupełnie, bo i tak na codzień nasz kościól jest ładnie ustrojony kwiatami.
Udało nam się kupić obrączki u jubilera w promocji za dokładnie pół ceny (bynajmniej nie połowicznej wartości).
Wiązankę ślubną zamówiłam w osiedlowej kwiaciarni, gdzie jest bardzo duzy wybór zawsze świeżych kwiatów, a ceny nie za wysokie.
Podobnie z fryzjerem. Uwierzcie, że małe osiedlowe zakłady są często równie dobre (jeśli nie lepsze) jak te "renomowane", a różnica w cenie spora.
...i t p.
Każdy kombinuje jak może. Wymyślajcie własne rozwiązania. Życzę wszystkim szczęścia.
Np. zamiast kupować czy wypożyczać "najnowszy" model sukienki (a propos obecnie obowiązująca moda wcale mi się nie podoba) uszyłam sukienkę u krawcowej według własnego projektu - koszt razem z materiałem 370 zł
Zdjęcia będzie nam robić moja przyjaciółka, która tak się składa, że jest profesjonalnym fotografem. Potraktowałyśmy to jako prezent ślubny od niej.
Stryj mojego narzeczonego poczuł się wielce zaszczycony, gdy poprosiliśmy go o podwiezienie nas do kościoła jego nowym samochodem. Jego żona zobowiązała sie udekorować wóz, więc mamy to z głowy.
Zaproszenia sama projektowałam i zrobiłam (akurat jestem plastyczką). Trzeba było poświęcić trochę czasu i pracy, ale warto było. Mamy niepowtarzalne zaproszenia.
Dekorację koscioła odpusciliśmy sobie zupełnie, bo i tak na codzień nasz kościól jest ładnie ustrojony kwiatami.
Udało nam się kupić obrączki u jubilera w promocji za dokładnie pół ceny (bynajmniej nie połowicznej wartości).
Wiązankę ślubną zamówiłam w osiedlowej kwiaciarni, gdzie jest bardzo duzy wybór zawsze świeżych kwiatów, a ceny nie za wysokie.
Podobnie z fryzjerem. Uwierzcie, że małe osiedlowe zakłady są często równie dobre (jeśli nie lepsze) jak te "renomowane", a różnica w cenie spora.
...i t p.
Każdy kombinuje jak może. Wymyślajcie własne rozwiązania. Życzę wszystkim szczęścia.

