po prostu zły deweloper
Kupiłem mieszkanie na Wróbla Stawie. O ile samo mieszkanie bez większych i trudnych do usunięcia usterek, to już części wspólne to jest jakaś totalna porażka: obsuwające się skarpy, woda stojąca na trawnikach, zapadające się chodniki, od samego początku źle wykonane drzwi do klatek schodowych przez które wieje, dziury w ścianach na klatkach schodowych, niedziałające domofony, popękane szyby na klatkach schodowych, zepsuty od samego początku szlaban, brak monitoringu na osiedlu mimo, że w umowie wyraźnie jest napisane, że osiedle monitorowane, wadliwie wykonane opierzenia itd. Dodam, że termin oddania części wspólnych już minął, a te nie nadają się do użytku. A do tego syf niewyobrażalny, bo INPRO wynajęło zaprzyjaźnioną firmę sprzątającą, która NIC nie robi i w dodatku utrudnia jej zmianę na inną.
Generalnie: ODRADZAM - mieszkanie od INPRO to jeden wielki stres i to za grubą kasę. Deweloper najwyraźniej nie wie, że sprzedaż mieszkań to nie to samo, co handel chińskimi tenisówkami na bazarku.
Generalnie: ODRADZAM - mieszkanie od INPRO to jeden wielki stres i to za grubą kasę. Deweloper najwyraźniej nie wie, że sprzedaż mieszkań to nie to samo, co handel chińskimi tenisówkami na bazarku.