Re: podróż poślubna
Hej!
Mnie też się marzył właśnie rejs po Nilu, ale mój Misio nie wytrzymałby panujących tam w czerwcu upałów. Poza tym wolimy wycieczki objazdowe niż leżenie plackiem nawet pod palmami. I właśnie dzisiaj wpłaciliśmy zaliczkę na wycieczkę objazdową po Skandynawii - Oslo, fiordy norweskie, Nordkapp, wioska Św. Mikołaja (w czerwcu!!!!! :-) ), Helsinki, Sztokholm - to tak w skrócie. Białe noce, przekroczenie koła podbiegunowego!
Z jednej strony uważam, że nie ważne gdzie się spędzi te dni po ślubie - w Łebie, Zakopanem, Paryżu, Pekinie - ważne, że będą one spędzone z TĄ Ukochaną Osobą, z drugiej jednak strony uważam, że jak ktoś marzy o dalszej podróży poślubnej to tapety, terakota, farby a nawet samochód mogą poczekać.
Życzę wszystkim Nowożeńcom udanych podróży poślubnych w wymarzone miejsca.
0
0