pomarudzę sobie trochę
Wczoraj pojechaliśmy odebrać obrączki. Zakupiliśmy je w firmowym salonie, którego w naszym mieście nie ma. Na miejscu okazało się, że popsuła im sie grawerka i trzeba będzie za jakieś 2 tygodnie przyjechać jeszcze raz. Szczegółem jest, że posiadali nasz nr teefonu i mogli zawiadomić o tym drobnym fakcie, który pozbawiłby nas fatygi i kosztów, związanych z dojazdem.
Poza tym my zdążymy sobie zrobic grawerkę, bo ślub dopiero 1 października. Gorzej z innymi.
Pomarudziłam sobie.
Poza tym my zdążymy sobie zrobic grawerkę, bo ślub dopiero 1 października. Gorzej z innymi.
Pomarudziłam sobie.

