pomarudzę sobie trochę

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Wczoraj pojechaliśmy odebrać obrączki. Zakupiliśmy je w firmowym salonie, którego w naszym mieście nie ma. Na miejscu okazało się, że popsuła im sie grawerka i trzeba będzie za jakieś 2 tygodnie przyjechać jeszcze raz. Szczegółem jest, że posiadali nasz nr teefonu i mogli zawiadomić o tym drobnym fakcie, który pozbawiłby nas fatygi i kosztów, związanych z dojazdem.
Poza tym my zdążymy sobie zrobic grawerkę, bo ślub dopiero 1 października. Gorzej z innymi.
Pomarudziłam sobie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pomarudzę sobie trochę

Vena, a nie próbowaliście wyegzekwować jakiegoś satysfakcjonującego Was rozwiązania? Moim zdaniem powinni Wam te obrączki przysłać kurierem, jeśli nie zdążyli na czas, a Wy specjalnie jechaliście z innego miasta. Ale może ja się nie znam... No ja w każdym razie piekliłabym się strasznie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: pomarudzę sobie trochę

Mój Miły próbował wynegocjować rabat jakiś dodatkowy, ale generalnie nic nie wskóraliśmy. Chyba dlatego, że byliśmy zbyt kulturalni...:(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0