poprawiny

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Chciałabymm poruszyc jeden problem. a mianowicie - zapraszania tylko na same poprawiny.
spotkałam sie kilka razy z czyms takim. sytuacja troche dziwna. tak naprwde goscie, którzy "imprezuja" juz drugi dzien maja powoli dosyc i czasami przyjda sie tylko "dopic i dojesc".
i jaki w takiej sytuacji dac prezent? Taki sam jak na wesele czy toszke mniejszy?
Mi osobiscie bardzo sie ten zwyczaj nie podoba. to takie dzielenie na gosci lepszej i gorszej kategorii.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

czesc.wsrod naszych znajomych jest to popularne zjawisko.znam tez kilka osob ,ktore zaluja ze nie zaprosily znajomych chocby na same poprawiny-nie pomysleli ze tak mozna a zeby zaprosic wszystkich na wesele nie bylo ich stac.co innego jesli ktos nie robi w duzym miescie albo w lokalu gdzie liczy sie dokladnie liczbe osob.wtedy wiem ze znajomi zapraszali bez ograniczen bo kucharka wlasna i jedzenie wlasne,sala wynajeta po znajomosci i ich taniej wychodzilo.ale jesli ktos musi sie liczyc z funduszami to w naszym towarzystwie wszyscy to rozumieja i nikt sie nie obraza za zaproszenie na same poprawiny.nikt tez nie uwaza sie za gorszy rodzaj goscia.a prezent?wedlug uznania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

Pewnie, że fajniej byloby zaprosić wszystkich gości na i weselicho i napoprawiny, ale nie zawsze jest to możliwe!
Wtedy na poprawiny zaprasza sie też trochę dalszych znajomych - szczególnie, że czasem na poprawinach nie ma juz starszego pokolenia rodziny - nie każda bacia, czy ciocia da radę balować dwa dni!
A co do dzielenia gości na lepszych i gorszych - dla mnie jasne jest, że na weselu (albo poprawinach) sąsiadki albo koleżanki z pracy jestem "gorszą";-) kategorią gościa niż jej rodzeństwo, babcia chrzestni itp. O co tu mieć żal!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

nie bardzo mi sie ten pomysł podoba.
dlatego ja nie robie poprawin i zapraszam znajomych na wesele.
a nastepnego dnia zrobie w domu małe spotkanko dla najblizszym - rodzicow i rodzenstwa.
ale to tylko moja opinia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

hej gosik ja tez nie robie poprawin, robimy tylko obiad dla przyjezdnych gosci tzn zapraszamy do knajpki bo w domu to nie za bardzo by mial kto to przygotowac bo mysle ze z wesela to duzo jedzenia nie zostanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

Ja tez nie robię poprawin, tylko duze wesele na ponad 100 osób! :-)
Ale byłam już kiedyś zaproszona tylko na poprawiny i nie widziałam w tym nic złego!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

my tez zrezygnowalismy, bo dla mnie ten drugi dzien, czyli poprawiny, to juz za duzo. wiem to z doswiadczenia,ze gdy po weselu ide na poprawiny to juz nic mi sie nie chce.ani bawic, an siedziec.czesto jest to takie troche na sile.
para młoda tez juz zwykle jest bardzo zmeczona.
dlatego my wybralismy opcje taka,ze nie robimy poprawin i najblizszych znajomych ok. 10 osob zapraszamy na wesele razem z rodzinka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

jesli cie stac to super nas nie stac zeby zapraszac dodatkowe 10-15 osob po 160 zl kazda.a znajomi to ludzie mlodzi i rozumieja.wiec...my robimy grilla z tancami.takie zycie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

ja rozumiem.ale chodzi mi o robienie poprawin, gdzie sie zaprszam gosci, ktorzy byli na weselu i kilkoro znajomych. ci jedni juz sa po wielkiej imprezce( z lekka "wymięci")i ci drudzy, ktorzy chcieliby sie pobawic, ale z reguły nie ma juz dj ani zespolu.
a i tak za te poprawiny trzeba w restauracji zapłacic.
ja dlatego zrezygnowalam z poprawin i zaprosilam znajomych na wesele.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

ja tez mowie o poprawinach tyle ze my ze wzgledow finansowych ich nie robimy w lokalu tylko zapraszamy znajomych na grilla z tancami.to sa nasze poprawiny.bo na takie w lokalu albo na wydanie kolejnych ok 2tys nas nie stac.tzn moze stac by i bylo ale wesele to ogromne koszta.nie placimy za nie sami tylko mniejwiecej pol na pol z rodzicami.a po slubie bedzie full wydatkow wiec naszym zdaniem skoro nie mozemy sobie z czystym sumieniem pozwolic na pewne rzeczy to poprostu z nich zrezygnujemy.ani moj przyszly ani ja nie uznajemy za dobre stosowanie zasady "zastaw sie a postaw sie" wiec robimy to na co nas stac.i znajomi to rozumieja bo sami byli lub beda w takiej sytuacji
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

moje zdanie:
nie dzieli się gości na lepszych i gorszych, to po prostu koszty, nie oszukujmy się, ja chciałabym by na moim weselu byli moi koledzy i koleżanki, ale nie stać mnie na to, bo mam duzą rodzinę,
moi znajomi będą na ceremonii i na poprawinach i nikt się nie obraża, rozumieją to
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

no i oczywiści na ceremonię przyjdą z kwiatami, bez prezentów,
na poprawiny tez bez prezentów,
obraziłabym się na snich !!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

A my nie robimy poprawin,o po prostu nie chcieliśmy,przeważnie towarzystwo niedospane i już nie ma takiej zabawy jak w dniu ślubu. Znajomych zaprosimy następnego dnia na grilla do naszego ogrodu:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: poprawiny

to zalezy od gości, ja pracowałam jako kelnerka na weselach przez rok czasu, często się zdażało, że na poprawinach ludzie się tak bawili, że byłolepiej niż pierwszego dnia, nie można ich było z knajpy wyrzucić!!
ale grill to także zuper pomysł!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0