poprawiny
Chciałabymm poruszyc jeden problem. a mianowicie - zapraszania tylko na same poprawiny.
spotkałam sie kilka razy z czyms takim. sytuacja troche dziwna. tak naprwde goscie, którzy "imprezuja" juz drugi dzien maja powoli dosyc i czasami przyjda sie tylko "dopic i dojesc".
i jaki w takiej sytuacji dac prezent? Taki sam jak na wesele czy toszke mniejszy?
Mi osobiscie bardzo sie ten zwyczaj nie podoba. to takie dzielenie na gosci lepszej i gorszej kategorii.
spotkałam sie kilka razy z czyms takim. sytuacja troche dziwna. tak naprwde goscie, którzy "imprezuja" juz drugi dzien maja powoli dosyc i czasami przyjda sie tylko "dopic i dojesc".
i jaki w takiej sytuacji dac prezent? Taki sam jak na wesele czy toszke mniejszy?
Mi osobiscie bardzo sie ten zwyczaj nie podoba. to takie dzielenie na gosci lepszej i gorszej kategorii.

