Re: pranie-mózg
Religia? Really? Ciężko mi się powstrzymać. Ale krótko będzie, bo ściany maluję. Pobieżnie przejrzałem wątek i może nie wiem, w czym problem. Na to, co wyłowiłem to odpowiedziałbym tak:
- Jeśli krzyż został przez ludzi postawiony w dobrej wierze, to powinien zostać. Usuwanie go jest już działaniem w złej wierze. A lepiej byc po stronie dobra
- Jeśli istnieje Bóg i jest On taki, jak objawił go Chrystus, to jest miłością. I stworzenie świata i ludzi było po to, że potrzebował On odpowiedzi na swoją miłość. Wielbienie Boga jest zatem dla człowieka stanem pełnego człowieczeństwa. Jeśli Chrystus faktycznie powtórnie przyjdzie, to Wasze wątpliwości powinny zostać rozwiane. Wtedy każda istota od bakterii poprzez ptaszki, sarny, psy i koty aż po człowieka rozpozna w Nim swego stwórcę i uwielbienie będzie powszechne, naturalne i samorzutne. Teraz jeszcze wymaga u nas kredytu wiary, zaufania i zwykłej sympatii wobec Boga.
- Nie wszystko trzeba brać rozumowo. O tym też Jezus mówił. "Jeśli nie staniecie się jak dzieci..." itd. Albo: "Błogosławieni ubodzy w duchu". Była kiedyś taka wzruszająca sytuacja. Znana piosenkarka, chyba ta na wózku z Various Manx całkiem odpłynęła wielbiąc Boga śpiewem. A wszyscy świadkowie razem z nią. Słuchali jak zaczarowani. Jak skończyła, to podeszła do niej dziewczynka z zespołem Downa i powiedziała" Myślisz, ze Go wielbiłaś? Nie, to On wielbił Ciebie!". Chyba o to tu właśnie chodzi.
- A jeśli ktoś tak bardzo chce rozumowo podchodzić do wiary, to polecam obiektywne zainteresowanie się Całunem Turyńskim i chustą z Oviedo. Te płótna są do dziś solą w oku wielu ateistów. Były też powodem nawrócenia kliku rzetelnych i mądrych badaczy. Ciało zmaltretowanego człowieka jakby przeniknęło przez nie, czemu towarzyszyła olbrzymia energia. Powstał negatyw, który dokładnie odpowiada opisowi pasji Chrystusa z Ewangelii.
- Adam i Ewa, Kain i Abel, zakazany owoc i te sprawy. Na pierwsze księgi Starego Testamentu trzeba patrzeć w wymiarze symbolicznym. Zgodzimy się chyba, że gdzieś kiedyś musiał istnieć rozumny człowiek, który po raz pierwszy zamordował z zazdrości drugiego człowieka? Kto pierwszy szedł przed siebie, kto pierwszy cel wyznaczył? A Bóg objawił nam dokładnie tyle, ile potrzeba do zbawienia. Czasem ukazuje coś więcej, np. cuda eucharystyczne, Fatima, czy wiele zupełnie nieprawdopodobnych epizodów w życiorysie o. Pio.
- A z praktycznego i ateistycznego punktu widzenia wrogość wobec chrześcijaństwa jest dla Europy samobójstwem. Rozumiała to ateistka Oriana Falacci. Dlaczego w Krakowie było ostatnio tak fajnie, a w Nicei, czy Monachium już nie? Warto by to docenić zamiast zwalczać przyczyny takiego stanu rzeczy
1
1