Re: problem przedślubny
Jesli o nas chodzi to umowilismy sie na jutro na 14 ze pojdziemy do usc i mam nadzieje ze nagle nie wypadnie cos ze bedziemy musieli to przekladac.Ale jesli urzedniczka nam powie ze mamy przyjsc jeszcze raz czy 2 to ja nie wiem kiedy... Bierzemy slub w Gdyni ale to i tak nie ma nic do rzeczy bo wszedzie skladanie papierkow jest do 15:30.Mam tylko nadzieje ze same sluby cywilne organizuja w soboty??????? Jak mysliscie?Orientuje sie ktos? z kasa to akurat tez nie ma problemu bo dzielimy sie po polowie,tak uzgodnilismy.Widze i wiem tez a raczej jestem pewna ze oboje chcemy tego slubu a nie tylko ja.Problem tylko w tym ze on pelni w swojej firmie bardzo wazna funkcje i jest niezastapiony,a na czas zalatwiania takich spraw jest luka,tzn inni nie maja co robic,bo wszyscy sa od siebie uzaleznieni.Jesli cos ma do zrobienia na konkretna godzine to musi na ta godzine niestety byc i nie da sie nic z tym zrobic:-( Sa oczywiscie dni kiedy konczy przed ta 15 ale to sie zdarza bardzo rzadko a teraz moze jedynie rzadziej i rzadziej bo troche jest pracy... No nie wiem jak jutro sie nie uda to zupelnie nie wiem co robic:-( Faktem jest ze nie wszystko zawzse zalezy od nas choc w duzej mierze tak,ale co zrobic jelsi nie ma mozliwosci skonczenia szybciej tzn tak jak urzad jest czynny?i brak jest mzoliwosci urlopu bo urlop bedzie tylko wlasnie podobno w okresie naszego slubu(przynajmniej z tym nie bedzie probkemu) ale najpierw go tzreba ustalic tzn slub no nie?
To nie jest tak ze ja naciskam,bo widze ze on tez sie bardzo cieszy ze mnie poslubi,i odlicza nawet dni:-) ale pracodawcy sie nie wybiera a nie kazdy ma mozliwosc urlopu jak tu Rafal pisales.Bedziemy probowac jutro,obiecal mi to i mam nadzieje ze wszystko jutro zalatwimy a jak nie to nie wiem kiedy znow sie uda... A co do wesela,tam jest jak wiecie wiecej dreptania i zalatwiania i faktem jest ze skoro on zarabia ja mam wiecej czasu na zalatwianie wielu spraw ale pzreciez nie mzoe byc tak ze ja wszystko wybieram i o wszystkim decyduje w takiej waznej sprawie,to troche nienormalne.Jeszzce z sala to podobno mozna zalatwiac w weekend a weekendy mamy wolne,ale dj,czy fotograf to ja nie wiem... najwyzej jak sie da wszystko bedzie zalatwiane tylko w weekendy bo bo jak?a gdzie tu myslec o jakis naukach przedmalzenskich?(one przysluguja w ogole jak sie jest po slubie cywilnym i chce sam koscielny?)w kazdym razie reszta to juz moze sie da umwoic na popoludnia,wieczory,w koncu dzwoni sie najzcesciej do dj'a na komorke:-) a wieczory mamy do dyspozycji,ale najgorzej wlasnie z urzedami...ehh Nie mam pojecia jak duzo jest ludu na ten akurat termin,jutro sie dowiemy mam nadzieje... Oby wsaystko bylo dobrze,a strresu jest co niemiara,bo niedosc ze my miedzy soba to jeszcze rodzice sie wpakowywuja miedzy nas z butami:-(
a mial ktos moze z was tak zeby pracowac do pozniej niz wlasnie 15 i nie miec mozliwosci urlopu?ani dnia wolnego na zalatwianie spraw?(bo na slub to wiem ze przysluguje)I co wtedy?
0
0