przygotowania

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
dziewczyny!!!
Czy Wy tez tak sie spinacie na temat przygotowań. szukacie róznych zdjeć i inspiracji w necie. zastanawiacie sie co gdzie jak i za ile??? chodzicie szukac i wybrzydzacie.....
a potem jak przyjdzie co do czego to fryzjerka i tak nie uczesze nas tak jak na zdjeciu ktore jej przyniesiemy, baaa nawet nie wiemy czy ta fryzura bedzie pasowac do naszego typu urody....
szukamy tych ukochany butów a potem i tak suknia je przykryje...
wiadomo przygotowania sa wazne ale co wazniejsze???
chodzi mi to żeby aż tak sie nie spinać i pamiętać że bierzemy slub bo kochamy tego jedynego a nie dlatego ze chcemy miec piekne wesele...
pozdrawiam
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: przygotowania

Dokładnie!
Ja wychodze za maz w przyszlym roku, jak szukalismy sali, wlazlam na jakies forum slubne i az mnie glowa rozbolala od czytania tego wszystkiego.
Po prostu w glowie mi sie nie miescilo, ze siedza tam pol dnia laski, ktore slub maja za ponad rok do dwoch lat, a wklejaja zdjecia sal i zastanawiaja sie przez 5 stron nad kolorem serwetek na stolach i wstazek na krzeslach.
Szybko stamtad ucieklam.
Sale zarezerwowalismy trzecia obejrzana, chce tylko podstawowych rzeczy zeby bylo to co powinno byc; sala (w tym jedzenie, alkohol, dekoracje ciasta, zapewnia wlasciciel sali, wiec mam z bani), usc, sukienka, garnitur, obraczki, samochod, dj i fotograf, zaproszenia.
Jakis fryzjer i makijaz. I wsio. Co tu jeszcze kombinowac?

Sale zarezerwowalismy 3 miesiace temu, zeby nie bylo problemow z terminami i zapomnialam o sprawie. Teraz dopiero rozgladam sie za dj-em, zeby tez zaklepac termin. A reszta rzeczy moze poczekac do przyszlego roku.
Tylko finansowo podliczam ile potrzeba bedzie kasy, zeby sie przygotowac.
Nie widze sensu ogladania sukni slubnych na 12 miesiecy przed slubem, przeszukiwania internetu w poszukiwaniu tego wymarzonego "look'u", skoro za pare miesiecy pojde do sklepu, poprzymierzam i wybiore to w czym mi najlepiej.
To przciez proste.
To jest slub masz racje, chodzi o zawarcie malzenstwa a nie szopke dookola, a wesele to jedna noc!
Jedna impreza, pare godzin i po wszystkim.

Pozdrawiam!

P.S. sory za brak polskich znakow, nie chcialo mi sie;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: przygotowania

To zależy z której strony na to spojrzymy. Ja uważam, że to jest jeden jedyny najpiękniejszy dzień w życiu i jeśli mam go przygotować raz, to chcę zrobić to porządnie i na poziomie. A jak mam zrobić byle jak wybierając mniejsze zło, to lepiej nie robić wcale. Wesele mam w przyszłym roku, ale poszukiwania sali trwały 1.5 roku. Objeździłam całe Trójmiasto i okolice w każdą stronę w promieniu 60 km, sprawdziłam kilkadziesiąt lokali. I wszystkie były takie: "No może być", aż w końcu weszłam do jednego lokalu i bez zastanowienia stwierdziłam, że "Tak, tu chcę mieć swoje wesele" I nawet nie wiecie jak się cieszę, że nie wybrałam którejś tam ładnej sali, no bo trzeba coś wybrać. I wiem, że warto było szukać. Łatwiej było z kościołem, bo od początku był wybrany. Z resztą też już jest łatwiej, bo dobrych usługodawców nie brakuje. I teraz zaczynam odpuszczać, bo dobranie dekoracji, kwiatów, samochodu i całej reszty to prosty wybór i zakup. Nie zaprzeczam, śledzę różne wątki i fora, ale snu z powiek nie spędza mi kolor serwetek czy wstążeczek, to już detale do dopracowania. Traktuję to raczej jako nowy pomysł, natchnienie albo przestrogę, jakich błędów nie popełnić. Przerażają mnie tylko formalności więc te tematy także śledzę. Zdrowe podejście to rzeczywiście podstawa, ale nie zapominajmy, że tego dnia nie da się powtórzyć i czasem może warto poświęcić 5 stron nad tymi kolorami jeśli ktoś tego potrzebuje, żeby potem nie było, że w dniu wesela się okaże, że coś tam jest nie tak jak trzeba :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: przygotowania

Marynarko, może zle mnie zrozmialas. Nie organizuje swojego wesela "na odwal sie" i nie biore byle czego. Po prostu chce zeby wszystko bylo jak nalezy, a to wcale nie znaczy ze musze godzinami sleczec w necie i sie zastanawiac jaki kolor tego czy tego. To sa drobiazgi. Szkoda mojego czasu. Od koloru moich butow czy wstazek na krzeslach nie bedzie zalezec dobra zabawa moich gosci, a o to mi glownie chodzi na weselu. Sale wybralam trzecia z rzedu obejrzana, bo bardzo mi sie spodobala, a od poczatku wiedzielismy ze chcemy wesele i slub wyprawic w Gdyni, naszym miescie w ktorym zyjemy od 27 lat i mamy tu cala rodzine. Dlatego nawet nie szukalam poza Gdynia, wiec automatycznie wybor mniejszy. Co nie znaczy, ze sala srednio mi sie podoba, wrecz przeciwnie:)
Poza tym wszystkim juz, to jest kupa czasu przygotowan na jedna noc, wiem ze rozne rzeczy nieprzewidziane moga sie po drodze wydarzyc i nei zamierzam sie spinac, zeby wszystko bylo super idealnie zapiete na ostatni guzik, bo to nierealne. Jak bede sie tak spinac, a potem wyniknie jakas niespodzianka, to co? Oszczedzam sobie stresow.
Dodam jeszcze, ze gdyby nie te terminy u dj-ow, fotografow czy z zaklepaniem sali, to zabralabym sie za organizowanie wesela na 2 miesiace przed slubem. A nie na 12:/
Pozdrawiam!

P.S. Mam nadzieje ze to nie bedzie jedyny piekny dzien w moim zyciu:) Jedyny, w ktorym wezme slub i wyprawie swoje wesele owszem, ale nie jedyny najpiekniejszy, potem zycie byloby smutne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: przygotowania

zgadzam sie z przedmówczynią.
a jeśli chodzi o ten najpiękniejszy dzien w życiu to nie przesadzajmy.... napewno bedzie piękny ale dla mnie liczy sie piekno malżeństwa a nie wesela. co prawda to małżenstwo zaczyna się od wesela, ale wesle się kończy a bycie mężem i żoną - nie. owszem ciesze sie bardzo na tem dzien i wiadomo jak każda przyszla panna mloda nie mogę sie go doczekać.... wiadomo że chce zeby wszytko wyszło ale nnie potrzebnie nakręcamy siebie wzajemnie.
Z drugiej jednak strony wiadomo są dziewczyny którym bardzo zależy na tym żeby wszytko bvyło zapięte na osotani guzik -i jak tak chcą to tez należy uszanować. ale po co tyle stresu???
pozdrawiam
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: przygotowania

Ja powiem tak ;) z tymi weselami jest bardzo różnie; ) ale nie zdam żadnej pary która bierze ślub tylko dla wesela wiadomo dzień ślubu jest ważnym dniem dlatego dużo osób chce by wszystko było pięknie i idealnie :) ale nie mogę się zgodzić z tym ze jeśli ktoś wybiera rok czy więcej w przód to nie potrzebnie się streseje:)

Są różne sytuacje w życiu:) u nas jest taka sytuacja taka ze juz wiem jaki bedzie kolor przewodni a nie zastanawiałam się nas tym po prostu jest mój ulubiony, wiem jakie chcemy obrączki i jaki bukiet ale nie wybieram tego w stresie i jak będzie trochę inaczej to płakać nie bede, zajmuje się tym w wolnych chwilach:) a robimy tak dlatego ze od października zaczynam pisać pracę licencjacką gdzie studiuje zaocznie do tego dlugo pracuje a w wakacje muszę pogodzić prace w której pracuje a po pracy chodzić na praktyki zawodowe mój narzeczony ma nienormowane godziny pracy i ciężko się z kimś umówić wiec gdzie można pojechać coś załatwić to staramy się jak najszybciej mieć wszystko zalatwione:)

Oczywiście są osoby które się nakręcją sięnie potrzebnie ale wydaje mi się ze jest to mniejszość:) każdy ma inną sytuacje życiową dlatego nawet jak o drobnostkach myśli w przód to nie znaczye że przesadza i wydziwia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: przygotowania

Zgadzam sie z tusia_18 kazdy ma inna sytuacje. My np mieszkamy za granica i staramy sie przygotowac wszystko szybciej, poniewaz mysle ze to zaoszczedzi nam stresu pozniej. Suknie chce wybrac w wakacje, pozniej chcemy kombinowac zaproszenia, myslec nad dekoracjami- wszystko co mozemy robic w dlugie zimowe wieczory:) planujemy przyleciec na przymiarki w grudniu a pozniej w maju/czerwcu do USC. Wiadomo musimy oszczedzac urlop na sam slub. Wiem bedzie ciezko ale dlatego chce przygotowac jak najwiecej rzeczy szybciej zeby tym sie nie martwic. Miec np alkohol,napoje juz kupione wczesniej, zeby nie myslec o tym wiecej. Musimy porownac ceny jakie nasz lokal nam oferuje i moze wyjdzie podobna cena a wozic te napoje/ alkohol moze sie nie oplaca bo mamy wesele ok. godzine za Gdanskiem. Jutro idziemy porozmawiac z ksiedzem jak wygladaja sprawy przygotowan tutaj- bo bedziemy robic poradnie, nauki tutaj na spokojnie.

Rozumiem wszystkie panny młode, ktore moga zostawic sobie wszystko na pozniej bo mieszkaja na miejscu, ale pamietajcie jak zalatwicie jakies drobnostki juz teraz pozniej nie bedziecie musialy o tym myslec:)
Zobaczymy jak bedzie:):)

Pozdrawiam wszystkich:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: przygotowania

My też niby mieszkamy na miejscu, tzn. ja, bo narzeczony pracuje za granicą. Ale ja studiuję i pracuję na grafik (czyli od poniedziałku do niedzieli) więc uwierzcie mi, że nawet jakbym chciała siedzieć godzinami na forum to nie mam takiej możliwości. I nie miałam na myśli tego, że ktoś kto tego nie robi organizuje wesele "na odwal". Po prostu ja jestem osobą, która jak coś zaczyna robić to chce to zrobić jak najlepiej i dopiąć wszystko na ostatni guzik, zrobić to na najwyższym poziomie, i wolę teraz się nad tym głowić niż później sobie pluć w brodę, że o czymś zapomniałam. Tym bardziej, że jestem wymagająca i nawet jeśli to tylko jedna noc, jedno wesele i pierdoły na które większość gości nie zwróci uwagi, to przynajmniej ja będę miała poczucie, że zrobiłam to tak jak naprawdę chciałam. Mimo, że nie chcę też popaść w skrajności, bo tak jak już wspomniałam, mam podpisanych kilka najważniejszych umów (głównie ze względu na terminy) i teraz odpuszczam. Gdyby było inaczej ślub by się odbył w zeszłym roku albo maksymalnie w tym :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: przygotowania

GK - widzę, że mamy podobne odczucia w kwestii organizacji ślubu i wesela;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: przygotowania

no faktycznie mamy podobne gusta:)
a jeśli chodzi o to że ktoś przygotowuje wesele rok wczesniej to nie ma w tym nic złego.( to chyba normalne ze sale trzeba wczesniej zalatwic) tylko chodzi o to że pozniej denerwujemy sie niepotrzebnie. bo wybrałysmy kolor przewodni pudrowy roz a potem nie mozemy zdecydowac sie na wiazanke albo na buty biale czy kolorowe. a jak kolorowe to nie ma takiego odcienia. a wstazki na zaproszeniach to jakie??
po co ta spina? wszytko na pewno bedzie pięknie. wole sie skupić na tych kilku godzinanch z moim ukochanym a na biegac po sali i patrzec czy kwiaty w wazaonach sa ok i czy wstazki maja taki odcien jak na zaproszeniach....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: przygotowania

No właśnie o to chodzi, żeby potem nie biegać po sali i sprawdzać czy wszystko jest i czy pasuje jedno do drugiego, bo jednak wyszło inaczej niż miało być. I nie sprawdzać, bo po co, skoro wszystko jest przygotowane. I potem widzę zdjęcia w internecie, po relacjach, w albumach i jako gość, że wesele było niedopracowane w szczegółach. Poczytajcie opinie młodych i porównajcie jest z opiniami gości. Każda panna młoda pisze, że wszystko było idealne, cudowne, piękne i bajkowe. Ale nie oszukujmy się, wesele się robi dla gości i pod gości. Gdyby się je robiło dla siebie, to by nie było wesel. I wcale nie przemawia przeze mnie "Zastaw się a postaw się", bo z natury jestem perfekcjonistką. A moim zdaniem szczegóły są bardzo ważne. I dlatego uważam, że lepiej poświęcić trochę czasu i cierpliwości, aby wszystko było tak jak powinno :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1