puste głowy
jakie wy jesteście wszystkie smieszne. Zachowujecie sie tak jakby ten jeden dzien miał powalić cały świat na kolana. Ja sama brałam ślub kilka miesięcy temu i nie pierniczyła się z jakimiś głupotami. Miałam krótki poczęstunek dla 25 osób i nie uważam się przez to za gorszą bądź wybrakowaną osobę . Najważniejsze jest też potem życie z mężem i nie ważne czy dał on wam pierścionek z brylantem, czy z cyrkoniami. Zacznijcie żyć poważnie , a nie jak jakieś nieokrzesane paniusie. Już za kilka m- cy cała rodzina zapomni o Waszym "pięknym i bogaty" weselichu, a Wy będziecie sie paprać w długach i kredytach za to wesele. Więc pomyślcie troszke Panienki.....

