Re: pytanie
~Manson the Forester
(15 lat temu)
U mnie jeszcze śnieg leży. Co prawda pierwsza zięba w tym roku zgłosiła się po michę 3 stycznia, co znaczy, że zima szybko się skończy, ale w lesie to zawsze jakieś 2 tyg po 3city. Albo lepiej.
Ja to na razie drewka sobie piłuję, rąbie i układam. Nic więcej się nie da. A, jeszcze leszczyny przeglądam, bo postanowiłem je przed wiosna przerzedzić. Drągi takie porosły, że dramat. A muszę je przerzedzić zanim zaczną kwitnąć. Znaczy najdalej za 2 tyg.
I pamiętaj Majka, że choćby grad walił bób sadzi się zawsze 1 kwietnia, na prima aprilis. Ja już sadziłem w śniegu, zdarzyło się.
W niedzielę bym odpalił grilla, ale z wszystkich prognoz mi deszcz wyziera. No to może sobie z Szuroczką zrobimy foundee? Ementalera i gruyera już kupiłem, bułek napiekę, pikle są, to sobie pojemy po zimowemu, bo potem nie będzie kiedy. Foundee tylko zima smakuje.
Na wysadzanie nasion za wcześnie, podziczeją.
Jeszcze mam trochę nalewów do zestawienia, z pigwy, żurawiny i wiśni. Ale boję się zacząć, bo wiadomo, jak się skończy.
No i tak sobie wegetujemy z dnia na dzień.
Kupiłem pudełko szachów i niemiłosiernie ogrywam Szuroczkę. A niech ma.
0
0