rozczarowanie
Po dzisiejszej wizycie niewątpliwymi plusami są lokalizacja, widok na morze , prosty wystój i luźna atmosfera. Minusy - rezerwując stolik najlepiej wskazać konkretny, bo dostanie się najgorszy, np. na wprost często otwierających się drzwi na taras, co zdecydowanie obniża komfort, zmiana stolika nie jest prosta, (mimo wielu wolnych miejsc), ale jednak możliwa. Na jedzenie czekaliśmy trochę ponad godzinę! (byliśmy w 4 osoby , zamówiliśmy 3 kaczki pijane w Porto i 1 makaron spaghetti z sosem pomidorowym). Kaczki gumowate, ziemniaki lekko ciepłe i przesuszone w piekarniku. Spaghetti niedogotowane, nie mylić z al dente, po prostu źle zrobione. Kiedy byliśmy w połowie jedzenia kaczki doczekaliśmy się na spaghetti, żenada. Szczególnie, że makaron był dla dziecka, które bardzo głodne, patrzyło jak 3 osoby przy stole jedzą, a ono czeka kolejne 10 minut! Dziwi mnie, że właściciele mają już inne restauracje, przepustowość kuchni w gdyńskiej jest nie dostosowana do ilości miejsc, jeśli przy obłożeniu 60-70% stolików tak długo się czeka, za długo. Reasumując , nie wybieram się tam więcej, ładny widok za oknem, to za mało, lepiej już pójść do np. Mingi.

