Droga Pani ~anonim (albo nie,nazwę panią Barbara ,od orkanu)
A ja widzę,że dalej postanowiła pani być markotna i oszukala mnie pani z tym,że weźmie pani sobie moje rady z innego wątku do serca,oraz ,że nie odpuszcza pani żadnego mojego tekstu (co akurat mnie cieszy,powinniśmy mieć osobny wątek pt. Barbara i Zdzisek ) :)
Jest pani przesiąknieta hipokryzją,ponieważ gada mi pani,że jest realne życie bez komputera,a sama pani zagląda ciągle na forum i próbuje jeszcze mnie zasmucić. I proszę nie dawać mi rad,bo sobie radzę:) .Myślałem,że udało mi się z Panią zaprzyjaźnić i chciałem pani posłać słodkiego całusa,ale niestety muszę posłać "czosnkowego całusa ".
P.S Rozgryzłem Panią,jest pani feministką. Zabolało chyba jak napisałem o orkanie Barbara w wątku pt. "Zimno "
Jak chcesz,to mogę tobie Basiu udowodnić,że humor jest cenniejszy od powagi . :)
Pozdrawiam Twój dobry znajomy Zdzisek
7
9