rozwiązanie!:))))
dziewczeta czytałam gdzies kiedyś,że chciałybyście aby do ołtarza was tata prowadził i żeby przyszły zobaczył was wtedy po raz pierwszy w sukni:)moja babcia znalazła rozwiązanie:)do błogosławieństwa ja będę w ciuchach w których przyjadę od kosmetyczki i fryzjera!potem mąż mój przyszły pojedzie autem do kościoła ja szybko sukieneczke wrzucam na siebie:)z pomocą świadkowej(wszelkie ciuszki typu bielizna beda jużzałożone wczesniej:)i jaenaszym ślubnym autkiem:)a po wsiadamy razem do ślubnego i na zdjęcia:)warto chyba troszke to wszytsko przedłużyć bo taka chwila juz się nie powtórzy!

