samosy
pierwsu moj raz w zabiankowym green wayu. wzielam na wynos, bo mieszkam niedaleko i wolalalm zjesc w domu-i to byl blad. gdybym jadla na miejscu to zazadalabym zwrotu pieniedzy-samosy okropne. nie dosc ze spod twardy, ze nie da sie przekroic to farsz tak SŁONY, ze po zjedzniu poltorej pieroga mam ochote zwymiotowac. nigdy wiecej tego dania. na szczescie surówki sa spoczko i ogolnie porcje calkiem spore.

