Re: skarpowa
Ja nie planuję bo nie pomieszczę tam 110 osób tak żeby się choć troche widziały. Ale gdybym miała mniej to wybrałabym jedną z dwóch opcji:
1) (opcja knajpiana) stół "najważniejszy" w jadalnianej, tańce w kryształowej, goście w jadalnianej i oranżerii (60 os podobno spoko i na to wygląda), zamiennie - tańce w jadalnianej, a siedzenie w kryształowej, w zasadzie nic nie zmienia
2) tańce w części "korytarzowej" (tam gdzie stoi komputer i desery), stół najważniejszy w kryształowej - ta opcja wydawała mi sie naturalna, a potem jeszcze dowiedziałam, że tak właśnie było przed wojną na hucznych w tym miejscu imprezach, ale może pomysł knajpy jest lepszy. chociaz wydaje mi się, że w ten sposób goście najlepiej sie i parkiet widzą. z tego niby-korytarza wszystko mogą zabrać. czyli goście siedzą w oranżerii, jadalnianej, kryształowej (ok 80 os)
Jest jeszcze jedna opcja - moim zdaniem niezła, a może nawet najelpesza. U góry są dwie śliczne eleganckie sale konferencyjne, są tam dwie pary szeroko otwieranych drzwi, tak że de facto robi się jedna sala. Bardzo mi się podoba, tam już jest zupełnie "przestronnie", choć nie tak wymyślnie jak na dole. Zdaniem pana, który mnie oprowadzał są zbyt ascetyczne, ale ja tak nie uważam. Mają ładne okna, ściany, śliczne stiuki, są wysokie - styl pałacykowo - skromny, odrobina niezbyt nachalnej scenografii i super. Jedyne co ohydne, to wielka nalepka "wc" na zabytkowych drzwiach - nie wiem co za debil ją tam nakleił.
0
0