ślub cywilny

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Czy w dzisiejszych czasach wystarczy tylko ślub cywilny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

Ślub kościelny przecież nigdy nie był i nie jest obowiązkowy. To zależy tylko od Ciebie czy chcesz sobie ślubować z mężem przed Bogiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

Oczywiście.W dobie rozwodów,chyba ślub cywilny to najlepsze rozwiązanie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

Ale czemu sie rozwodzić??? Skoro ktos podejmuje ten krok to chyba na całe zycie. Ja osobiscie mam slub koscielny i dlatego ,ze jestem pewna mojego mezczyzny oraz chciałam ślubowac w obliczu Boga.:-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

Nikt przed ślubem nie zakłada,ze bedzie się rozwodził,bo wtedy ślubowanie byłoby bez sensu.No ale skąś się biorą rozpadające pary prawda????I coraz więcej ich niestety :(((

Rozwód to rozwód....w razie czego (odpókać)to zawsze mozesz wziąć ten ślub kościelny...nawet za 50 lata le możesz.a jak weźmiesz kościelny no to niestety rozwód rozwodem,ale zawsze jego zoną będziesz wobec Boga.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

Ha! ci którzy twierdzą, że nie ma po co brać kościelnego pewnie piszą tak dlatego, że sami, lub ich połówki, sa już po rozwodach..... więc nie piszcie kochane że nie ma po co brać kościelnego w dobie rozwodów tylko napszcie, że w Waszym przypadku to niemożliwe!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: ślub cywilny

Długa zgadzam się z Tobą w części.Fakt co do mojej drugiej połówki to masz rację,był już żonaty,ale.................ja wcale nie chciałabym mieć ślubu kościelnego ponieważ:
1.nie jestem aż tak wierzącą osobą
2.nie jestem praktykująca
3 do niczego mi nie jest potrzebny,wcale lepiej nie czułabym się z kościelnym a niżeli z cywilnym

Nawet gdybyśmy mieli mozliwość ślubowania sobie w kościele to i tak bym nie chciała,bo nie mam takiej potrzeby.A tradycji z czegoś takiego jak ślub nie chce robić.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

Nefrete tu nie chodzi o tradycję...ale o jakies zobowiazanie wzgledem siebie osoby której kochasz i Boga. Owszem rozwody rozwodami .I niczego nie da sie przewidzieć.Ale...mam wrazenie ze ty tak do końca nie jestes pewna swojego narzeczeczonego piszac a "gdyby". Nie obraz sie ,ale takie odnosze wrazenie.I tu wcale nie chodzi o slub kościelny...Skoro wychodzisz z takiego załozenia to pomysl???Nie lepiej zyc na kocia łape??? Niz zostać rozwódką??? Ja wziełam slub koscielny chociaz tez do końca nie jestem praktykujaca chociaz wierze, ale zrobiłam to dla Nas i dlatego ,ze wiem ,ze nie rozwiode sie z tym facetem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

I mam ta swiadomosc ,ze juz zawsze bede jego zoną ,bo tak bedzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

Właśnie ...."bo tak bedzie".A wyobraź sobie (na przykład),że za 5 lat coś wam nie wyjdzie w związku i nie da się tego naprawić.Rozejdziecie się,ale.....chcesz być wolna od niego,on od ciebie i tu lipa.....nie da rady.Bo "co Bógł złączył niech człowiek nie rozdziela"(czy jakoś tak)to jesteś już skazana na tego człowieka do końca życia,właśnie wobec Boga.

A ja gdybym miała kiedyś (odpukać)taką sytuację to,gdy się już z kimś rozstaję to chcę być niezależna pod KAŻDYM względem.A biorąc ślub kościelny niestety miałabym tą świadomość,że nie jestem.Co z tego,że sąd dałby nam rozwód,jak wobec Boga bylibyśmy nadal małżeństwem.Czułąbym się z tym fatalnie bynajmniej.

Ale podkreślam po raz kolejny!!!!!!!!!!!!!!!!!
Biorąc ślub nie mysli się o rozwodzie,bo gdyby tak było to po co w ogóle się pobierać??????????????????????

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

Mandarynak....jesdem pewna jego jak nikogo innego na świecie.Wiem,że mnie nie skrzywdzi i ja także nie mam takiego zamiaru.Ślubowanie w urzędzie,a ślubowanie w kościele to dla mnie WIELKA różnica.Wobec Boga to co innego niż tylko podpisanie aktu małżeństwa.Chodzi mi oto,że oprócz papierka jestem z nim związana jeszcze jakąś więxią której nikt nie może rozwiązać.Nie mam zamiaru się z nim rozwodzić bo bardzo go kocham,ale ślub kościelny to ślub kościelny.Ani ja ,ani on nie jesteśmy praktykujący i aż tak wierzący,więc nie widzę potrzeby przyżekania sobie w Kościele skoro i tak nas z nim nic nie łaczy tak naprawdę.Po co???Jaki byłby sens tego.
Tak czy siak będziemy małżeństem,będziemy mieli dzieci i bedziemy je wychowywali zgodnie z tym w co wierzymy.Więc do niczego tak naprawdę nie jest nam potrzebne błogosławieństwo.Nie neguję par zawierających małżeństo w kościele.To ich sprawa,ich moralność.Robią to co czują i w co wierzą.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

Rozumiem cię:-))) ja tez nikogo nie neguję,kazdy wybiera drogę która chce iść Ja chcę isc droga Boga i wziełam slub kościelny poniewaz chce byc z tym człowiekiem na smierć i zycze oraz na dobre i na złe. Ten kto sie rozwodzi niech sie rozwodzi to ich zycie.My nie zamierzamy ani teraz ,ani potem a zyjemy ze soba juz ponad 11 lat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

Mimo wszystko nigdy nie wiadomo co spotka cię za kolejne 11 lat.ale życzę powodzenia w kolejnych latach szczęśliwego związku.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

dzieki:-))) ale widze ,ze jestes małym niedowiarkiem :-)) no ale cuz Tobie tez zycze wszystkiego dobrego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: ślub cywilny

Wiesz...trochę juz przerobiłam w swoim zyciu i doskonale wiem,ze najbardziej obiecujące związki,obietnice i szalona miłość rozpada się.Czasami oczywiście,bo nie zawsze,ale coraz częściej.Wiem to z doświadczenia.

Nie chcę kolejnego rozczarowania i przeżywania wielkiej tragedii swojego życia....dlatego jestem nastawiona tak a nie inaczej.Wtedy z podniesioną głową zniosę porażkę,a nie zacznę skomleć jak pies.
Nie,nie,nie......nigdy nie zmienię zdania.
Może i jestem niedowiarek,ale tak zostanie,co nie zmienia faktu,że wszystkim parą życzę wszystkiego naj...naj...naj....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0