Re: srebrny młyn
Byłam gościem na weselu we wrześniu.
Było bardzo mało miejsca (wesele na 55 osób), zamiast krzeseł są ławy 4 osobowe, jak ktoś chciał wstać pozostali też musieli. Osoby siedzące przy stole nie widzą co się dzieje na parkiecie. Wiele do życzenia pozostawia sama obsługa (kelnerzy w przyciasnych mundurkach nie znają zasad obsługi Klienta). Kelnerzy strasznie powolni zanim ostatnim gościom podali zupę, pierwsi od 15 minut czekali na drugie, po 20 minutach zebrali talerze od zupy i 15 minut roznosili ziemniaki, a po następnych 15 mieso itd.
A z plusów mają świetnego DJ-a umie zachęcić do zabawy najbardziej opornych gości i świetne kucharza ( jedzenie było bardzo dobre)
0
0