Re: studia zaoczne!!
Szkoła prywatna…
Prawda jest taka, że do takich szkół łatwiej się dostać.. i wiadomo osoby z gorszą średnią mają możliwość studiowania i pokazania, że mogą dać radę.. (przecież ludzie popełniają błędy i jak im w liceum nie idzie nie znaczy że są głupi..) szkoły prywatne dają możliwość także osobą które kiedyś źle wybrały.. może pokrótce opowiedzieć o sobie.. kilka lat temu byłam święcie przekonana, że swoją przyszłość zwiąże z naukami medycznymi i tak się też stało, poszłam do szkoły publicznej, która miała dać mi możliwość pracy w moim wymarzony środowisku (proszę się nie śmiać – ale był to szpital) niestety już po roku przekonałam się, że to był zły wybór.. ale dotrwałam do końca i właśnie cała w skowronkach (że to już koniec) kończę ten kierunek! I co teraz? Hmm.. już po roku chciałam zacząć coś innego, spróbować rozpocząć studia humanistyczne (pedagogikę) i pojawił się problem.. zostałam z góry zdyskwalifikowana, ale nie z powodu złych ocen (na świadectwie same 4 i 5) lecz z powodu przedmiotów, które zdawałam na maturze. Wiadomo studia humanistyczne to historia, wos, język obcy.. a ja? Ja zdawałam chemię i biologię.. i właściwie w grę wchodziła tylko szkoła prywatna. Przez jakiś czas ciągnęłam dwa kierunki (zaocznie i dziennie) ale udało się .. również kiedyś byłam przeciwniczką szkół prywatnych ale doszłam do wniosku, że jak ktoś chce to może .. a inni? Czy warto się patrzeć na innych? Wiadomo papierek z UG cos robi (chociaż UG w porównaniu z innymi publicznymi szkołami w Polsce wcale tak dobrze nie wypada) dlaczego postanowiłam licencjat zrobić w prywatnej, a potem Mgr w publicznej. Czy jest różnica w nauczaniu .. hmm.. to prawda więcej osób zdaje.. ale (jak to ktoś powiedział) czy miarą dobrej szkoły jest ilość oblanych studentów? Mam koleżanki na roku, które również studiują na UG i nie widzą różnicy w nauczaniu. Tak naprawdę wiedza jaką posiądziesz zależy od Ciebie, a nie od szkoły czy wykładowców..
takie jest moje skromne zdanie :)
PS. a te opowieści o szkołach prywatnych powyżej .. hmm.. uwierzę jak zobaczę.. a jak na razie nic takiego nie widziałam – czasami są chyba nieźle przesadzone!
Chociaż to pewnie zależy od szkoły .. wszędzie zdarzają się czarne owce czy to w szkołach prywatnych czy w państwowych lecz w tych drugich chyba rzadko coś takiego wychodzi poza mury szkoły .. hmm, .. żeby nie psuć reputacji ?
0
0