Re: suknia slubna
ja też popieram wcześniejsze wypowiedzi ;) skoro tyle wydajemy pieniążków na suknie ślubne, to wykorzystajmy ten jedyny dzień w życiu, żeby pobyć w nich jak najdłużej..... no chyba, że faktycznie, syknia jest źle dopasowana, ciężka czy jeszcze nie wiadom co ;)) w takim przypadku, lepiej się przebrać......ja się nie przebieram, bo moja suknia jest wyjątkowo lekka, chociaż jest z gorsetem, bo mi się wydaje, że to zależy poprostu od materiału z jakiego jest uszyta ;) wczesniejsze modele, które przymierzałam były ciężkie jak pancerze (i dwuczęściowe i jedno), a moja jest lekka i wygodna ;)) pozdrawiam wszystkie przyszłe panny młode, mi zostały już tylko 4 miesiące i 11 dni ;)) ratunku..... ;D
0
0