Re: swiadkowie
Bylam na slubie gdzie bylo dwóch świadków.. powiem szczerze, ze sie z takim czymas wczesniej nie spotkalam i bylam troche zdziwiona.. jak cala reszta gosci.. Najśmieszniejszym momentem wesela byl kiedy DJ wzywal na parkiet w celu odtanczenia pierwszych pląsów najpierw parę młodą a pożniej... świadków :)) konsternacja, śmiech na sali, świadkowie czerowni ze wstydu, ale też sie śmiali, w koncu poszli taczyć ze swoimi partnerkami, ale śmiechu było co nie miara :))
0
0