"swój" ksiądz

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
No właśnie, jak to się załatwia? Chciałabym aby ślubu udzielał nam ksiądz z innego kościoła niż ten, w którym odbywa się ceremonia. Czy to niezręczna prośba? Jak wtedy należy się rozliczać? Pojęcia o tym wszystkim nie mam...:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: "swój" ksiądz

My bierzemy ślub w Św. Mikołaju i gdy wspomniałam o "swoim" księdzu to ojciec bardzo się ucieszył.. ;) więc spoko..a za mszę co łaska.. bo "swojemu" to chyba nie bedziesz co łaska dawać ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: "swój" ksiądz

Proboszczowie zazwyczaj cieszą się, jak ktoś ma "swojego" księdza, taka osobista więź pomaga i w przeżyciu i temu księdzu w mówieniu do Was, po prostu w osobistym zaangażowaniu. No chyba, że proboszcz boi się, że mu na własnym terenie kasa przeleci bokiem, ale takich nie ma wielu. Trzeba więc dać ofiarę proboszczowi - po prostu jako koszty. A "swojemu" księdzu też trzeba, bo za zamówienie mszy zawsze daje się ofiarę, a to w końcu zamówiona msza w intencji nowożeńców. Jak jest bardzo zaprzyjaźniony to może nie chcieć wziąć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: "swój" ksiądz

My również bardzo byśmy chcieli wziasc znajomego ksiedza ;)
Mam nadzieje ze sie to uda!
pozdrawiam Kama
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: "swój" ksiądz

Dzięki dziewczyny!
Bez tych wszystkich forumowych informacji błoby bardzo trudno zabrać się za organizację. Jesteście baaardzo pomocne:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: "swój" ksiądz

My mieliśmy właśnie swojego księdza i nie żałujemy tej decyzji. Zresztą nawet nie wyobrażaliśmy sobie, by ślubu nie udzielał nam przyjaciel męża jeszcze z czasów przedszkola. Kazanie było piękne, a "nasz ksiądz" wkładał całe serce w uroczystość i było widać różnicę. Oprawą muzyczną zajęła się moja przyjaciółka, tak więc cała ceremonia miała bardzo intymny charakter. Nie obyło się jednak bez fochów ze strony mojej parafii, bowiem nie pojawili się ministarnci, którzy obiecywali mi wcześniej, że przyjdą:( Jeżeli chodzi o kwestie finansowe, to oczywiście zapłaciliśmy kościołowi "co łaska", a "nasz ksiądz" bawił się z nami na weselu i o żadnych pieniądzach nie chciał słyszeć, a w prezencie od niego dostaliśmy Biblię Tysiąclecia. Szczerze polecam takie rozwiązanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: "swój" ksiądz

Kurcze my tez bardzo bysmy chcieli aby slubu udzielil nam znajomy ksiadz ale jakos mi tak glupio isc i go o to poprosic :( Do niedawna nalezal do mojej parafii ale teraz go przeniesli i jest ksiedzem w kosciele na Żabiance... Jest bardzo fajny itp ale jakos sobie nie wyobrazam zeby isc i go poprosic o udzielenie slubu w katedrze :( mimo ze baaaardzo bysmy tego chcieli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: "swój" ksiądz

My bierzemy slub w matemblewie, ni ebylo zadnych problemow zeby sprowadzic swojego księdza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: "swój" ksiądz

najwieksze problemy robia w Katedrze ;-( cale szczescie "nasz" ksiadz jest wlasnie a raczej byl z Katedry ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: "swój" ksiądz

Heh no to mnie załamałas :( może jednak nam sie uda tylko problem w tym ze nie wiem czy nawet probowac! Z ta jedna rzecza jestem strasznie zakrecona ;) czas pokarze ;) buuuuzka dla forumek i forumkowiczow ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0