Pamiętacie stara,dobra lekcje w-fu z młodą nauczycielką,która nie miała litości dla nikogo?Tak właśnie wygląda trening z trenerką Beatką ;) Ćwiczę razem z mężem i mimo tego, że chodzę na siłownię,to po treningu z trenerką mam takie zakwasy,ze staruszka żwawiej się rusza ode mnie :D A na poważnie,to Beata jest profesjonalistką w każdym calu!Zawsze uśmiechnięta,punktualna (w przeciwieństwie do nas ;)) i z ułożonym planem zajęć.Doradzi gdy pojawi się kontuzja,zrozumie jeśli trening trzeba przełożyć.Zajęcia są urozmaicone,czasami z mężem ćwiczymy razem,a są dni, gdy spotykamy się tylko by obgadać plan ucieczki z treningu:D Generalnie,całe przedsięwzięcie jest na bardzo wysokim poziomie-najpierw spotkanie z Tomkiem,potem dietetyczka i treningi.Gdybyśmy mogli,zdecydowanie częściej ćwiczylibyśmy z Beatka!Szczerze polecamy!