totalna zenada
jakis koles chodzi z petem lekcewarzac zakaz, muzyka nie wiadomo co i to za glosno, albo za cicho, w srodku tak naprawde zadnych zmian po tym jak bylo "wiele twarzy" i bramka, ktora krzywo patrzy na kazdego. no i barman co nie umie liczyc. nie chce, zeby ktos myslal, ze wyladowywuje frustracje - tam naprawde jest AZ tak slabo. nigdy wiecej

